I cóż, że róż czyli nos zadarty nad opary filisterstwa i walizka dla Honoraty

I otóż przedstawiamy Wam znów świetną książkę, również dla dorosłych zupełnie
bez dzieci. Chuda, ze znakomicie skomponowaną okładką przez coraz bardziej zna-
nego w Polsce Francuza, Serge’a Blocha, książka, jak wiele innych, za które bierze
się ów artysta, dotyczy tego, czego nie można kupić – zagadnień ludzkich postaw, uczuć, relacji z innymi.[1]


O pogardzanej dziś, ale raczej tylko w teorii, magii kolorów mających identyfikować preferencje seksualne noworodków aż do czasu uwidocznienia się pierwszorzędnych cech płciowych, wspominałam już nieco przy okazji wziętej przez nas na warsztat kapitalnej książki Flora e il fenicottero, w Polsce jeszcze jakoś nie wydanej („O przyjaźni. Okres różowy/błękitny”). Owszem, błękit był niegdyś kojarzony z dziewczynkami,
bo różowy był pochodną krwistego, no przecież oczywiste, a obecny wyraźny podział
jest wynikiem zastosowania ultrasonografu w badaniach prenatalnych, stąd już przed narodzeniem dziecka spokojnie możemy inwestować w kolory z danego działu. Ale nie
o tym, nie o tym, nie o tym, tu nie dział publicystyczny, mam przecież pretensje do pisania o literaturze.

Historia dzidziusia Beniamina kończy się sceną wyruszenia młodej pary w podróż poślubną; w ogóle cała książka w swym tonie przypomina nieco opowiadania o Mi-
kołajku czy kernowskim Piniu lub Pawle z Wojny Domowej, co strona to dobrotliwie satyryczny obrazek z życia porządnej mieszczańskiej rodziny.

Tytułowa różowa walizka – wspaniale wydobyta tym niesamowitym odcieniem fluo-
rescencyjnego podkreślacza – jest niespodziewanym i powszechnie potępianym prezentem z okazji narodzin synka od kogoś, kto w całej książce nie daje się zacytować, swojego rodzaju pojawiającej się od czasu do czasu wróżki, która dodaje swojemu wnuczkowi odwagi w trzymaniu się swego. Ale bez doktrynerstwa – teściowa wie,
że czasem trzeba iść też na mądry kompromis, jak to bywa między żonami a mężami.

01Różowa.png

A w warstwie pragmatycznej – różowa walizka jest po prostu niebywale praktyczna,
jako usypiacz, pchacz, instrument, skrzynia na skarby, tornister. I cóż, że róż?

Książka Susie Morgenstern jest naprawdę pięknie zilustrowana, i to nie samą charak-
terystyczną dla Blocha kreską, ale również plamą, kolażem i kolorem, nie tylko tym
na „r”. Czyta się ją z prawdziwą przyjemnością, bo mimo luksusowego ekstrawagan-
ckiego motywu przewodniego, nie traktuje o „problemach pierwszego świata”, a po prostu o odwadze mierzenia się z coraz bardziej stereotypizującymi się czasami. Trzeba mieć wyobraźnię i męstwo, by móc myśleć.

Przyjdźcie więc do nas i razem wrzućmy coś do różowej walizki Honoraty, świetnej dziewczyny, która jak tylko może, zabiera swoje dzieciaki i razem oglądamy i robimy bajki. Teraz możemy jej pomóc, by mogła zebrać odpowiednią ilość środków na terapię, która może uratować jej życie. Myślcie o różu.

Maria

„Różowa walizka”, Susie Morgenstern, Serge Bloch
wyd. Adamada

Ilustracje zaczerpnęłyśmy m.in. ze strony wydawcy.

[1] Np. monumentalna, nieco oświeceniowa, obrazkowo-anegdotyczna wersja Starego Testamentu (Biblia, Wielkie Opowieści Starego Testamentu, wyd. Dwie Siostry 2017; z serii Zakamarków  Co to takiego? (Uczucia); Muchomora: Poniżanie Nie!; Przemoc Nie!; ksią-
żeczka Hokus-Pokus w formie listu o przemijaniu, radości i cierpieniu A ja czekam…; Wróg, o tym jak ludzie stają przeciwko sobie, czyli o wojnie bez zasłużonych bohaterów.

Reklamy
I cóż, że róż czyli nos zadarty nad opary filisterstwa i walizka dla Honoraty

KONKURS PLASTYCZNY Z OKAZJI MIĘDZYNARODOWEGO ŚWIĘTA KSIĄŻKI DLA DZIECI, EDYCJA 2018

Uwaga, uwaga!

Zbliża się dzień zupełnie wyjątkowy – Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci 
na całym świecie celebrowany 2 kwietnia, w rocznicę urodzin jednego z największych baśniopisarzy – Hansa Christiana Andersena.

Z tej okazji zapraszamy – już po raz trzeci! – Małych i Większych Miłośników Książki do udziału w konkursie plastycznym. W tym roku znów proponujemy 3 kategorie konkursowe.

Zadaniem jest odpowiedź na hasło:

KSIĄŻKA JAK Z BAJKI (dla Artystów w wieku 2-5 lat)
„OTWIERAM KSIĄŻKĘ I…” (dla Artystów w wieku 6-10 lat) – uwaga w tytule pracy prosimy o rozwinięcie zdania-hasła konkursowego!!!
WITAJCIE W NASZEJ BAJCE (dla Grup Przedszkolnych)

Technika dowolna, prace w formie fotografii cyfrowej prosimy wysyłać na adres:
dom.bajek.poznan@gmail.com

do 20.00 dnia 27.03.2018.

Wyniki konkursu opublikujemy 3 kwietnia na naszym profilu na Facebooku.

Nagrody :

– zaproszenie na DomBajkowe warsztaty
– książki – niespodzianki
– szydełkowe zabawki od Bubowe
– i inne cuda okołoksiążkowe
– nagroda niespodzianka dla zwycięskiej Grupy Przedszkolnej.

Konkurs jest częścią wydarzenia o nazwie „DomBajkowe Święto Książki dla Dzieci”,
po więcej szczegółów zapraszamy tutaj.
Będzie nam miło, jeśli zaprosicie Znajomych do naszej inicjatywy.

10647849_255779601420838_1505432356_n

Udział w konkursie wiąże się z akceptacją poniższego regulaminu:

Regulamin konkursu plastycznego dla dzieci organizowanego  okazji Międzynarodowego Dnia Książki Dziecięcej przez Dom Bajek

  1. Organizatorem konkursu jest Dom Bajek w Poznaniu (Fundacja Jak Malowana)
  2. Konkurs rozpoczyna się 19.02.2018 r. i trwać będzie do 27.03.2018 r.
  3. Temat prac konkursowych brzmi:
KSIĄŻKA JAK Z BAJKI (dla Artystów w wieku 2-5 lat)
„OTWIERAM KSIĄŻKĘ I…”
(dla Artystów w wieku 6-10 lat) – uwaga w tytule pracy prosimy o rozwinięcie zdania-hasła konkursowego!!!

WITAJCIE W NASZEJ BAJCE (dla Grup Przedszkolnych)

  1. W konkursie mogą brać udział dzieci od 2 do 10 lat. W kategorii Grup Przedszkolnych mogą brać udział dzieci z placówek z terenu całego kraju.

Warunki uczestnictwa w konkursie:

  1. Praca konkursowa ma być pracą plastyczną wykonaną techniką dowolną.
  2. Prace przekazane na konkurs muszą być pracami wykonanymi samodzielnie przez dziecko pod kierunkiem nauczyciela lub rodzica.
  3. Każdy uczestnik może wykonać jedną pracę konkursową.
  4. Grupa przedszkolna wykonuje jedną pracę zbiorową. Placówka może zgłosić do konkursu do trzech prac.
  5. Oceny prac dokona specjalne Jury powołane przez Organizatora Konkursu.
  6. Każda praca powinna być opatrzona danymi: imię i nazwisko, wiek autora pracy, miasto, w kategorii Grup Przedszkolnych: nazwa i dokładny adres placówki, telefon kontaktowy.
  7. Prace należy sfotografować i nadesłać do 27.03.2018 na adres: dom.bajek.poznan@gmail.com z dopiskiem „konkurs plastyczny” w temacie.
  8. Koordynatorzy konkursu: Anna Maria Brandys, Barbara Górecka, Maria Kiedrowska, Angelika Choczaj.

Wyniki konkursu i nagrody:

  1. Komisja powołana przez Organizatora Konkursu wyłoni spośród przekazanych prac laureatów konkursu.
  2. Kryteria oceny prac: samodzielność wykonania pracy, pomysłowość, walory artystyczne, materiał użyty do wykonania pracy.
  3. Ogłoszenie wyników nastąpi na profilu facebookowym organizatora,
    a do wszystkich uczestników wysłane zostaną powiadomienia mailowe.
  4. Autorzy nagrodzonych prac otrzymają nagrody.
  5. Wszyscy uczestnicy Konkursu otrzymają dyplomy w formie elektronicznej
    z podziękowaniem za wzięcie udziału w Konkursie. Autorzy nagrodzonych
    i wyróżnionych prac otrzymają dyplomy drukowane.
  6. Prace nie spełniające wymogów regulaminowych nie będę brały udziału
    w konkursie.
  7. Dane osobowe uczestników pozyskane są wyłącznie do celów konkursu
    i nie będą udostępnione podmiotom trzecim.

Uwagi:

  1. Przekazując prace na konkurs, uczestnik zgadza się na umieszczenie pracy
    na stronie www, blogu oraz profilu facebookowym Organizatora.
  2. Biorąc udział w konkursie, uczestnik akceptuje jego regulamin.
  3. Dyplomy i nagrody zostaną przesłane pocztą lub przekazane osobiście.

 

ZAPRASZAMY!!!

KONKURS PLASTYCZNY Z OKAZJI MIĘDZYNARODOWEGO ŚWIĘTA KSIĄŻKI DLA DZIECI, EDYCJA 2018

Czy bawiłbyś się ze mną, gdybym został sobą? Jak zdobyć przyjaciela w bardzo młodym wieku

Niby z małymi dziećmi jest tak: przyjaźnią się z tymi ludźmi w swoim wieku, którzy lubią to samo, mają to samo, często się widzą, wyrastają w podobnym środowisku. Ten sam błysk w oku na widok cekinów czy resoraków, porównywanie kolorów kapci, codzienne wyścigi do drzwi w przedszkolu, widok śmiejących się razem matek. Wtedy, ewentualnie, na chwile, można się czymś podzielić. Poczekać żeby równo zbiegnąć z górki. Ale czy na pewno na pewno? Wśród znajomych obserwuję, jak tęsknią za sobą dzieciaki o zupełnie różnych zamiłowaniach, co widują się nieregularnie, jedno sangwinik, drugie flegmatyk, a ich rodziny w życiu by się nie spotykały, gdyby nie dzieci.

00Gdybym.jpg

Książka dwóch Hiszpanek: Palomy Sánchez Ibarzábal i Anny Llenas zaczyna się słowa-
mi do nieznanego bohatera: „A co by było, gdybyś był kotem?”, na które to pytanie następuje seria odpowiedzi zaczynających się od „nie”. Kot nie mógłby dzielić tych samych, co mała przedstawiona w serii kolaży dziewczynka, ponieważ kot nie jest dzieckiem, nie jest nawet człowiekiem.

02Gdybym.jpg

Jakkolwiek przemiłe to stworzenie, dla niektórych, jak się zdaje alter ego obrazujące
na zdjęciach ludzkie stany emocjonalne, nie będzie jednak brodzić z właścicielem
po kałużach, nie będzie z nim jeździć na łyżwy, budować na plaży zamki z piasku… Jest
to więc opowiadanie o kocich zwyczajach rekreacyjnych, towarzyskich, żywieniowych
i innych, ale, rzecz jasna, nie tylko – przecież inne dziewczynki, czy to sąsiadki naszej bohaterki, kuzynki czy koleżanki z baletu lubią czasami zupełnie inne rzeczy, albo
i te same może, lecz w innym czasie.

Gdybym jednak był kotem, jedno by się nie zmieniło:
zawsze byłbym twoim przyjacielem!

Historyjka odkrywa, jak w wielu sprawach ktoś kogo lubimy, kochamy, różni się od nas. Wiadomo, że przyjaźń zauważa się dzięki rzeczom wspólnym, ale czyż nie jest ciekawe dowiedzieć się, czym jeszcze można się pasjonować? Czy nasz przyjaciel byłby w stanie zjeść ulubione przez nas kiszone ogórki albo chałwę? Czy to jest ważne, że nie lubi tańczyć? Że nie ma rodzeństwa, albo wprost przeciwnie, dzieli rodziców z bratem bliźniakiem?

Nie mówiąc już o różnicach między upodobaniami dzieci i dorosłych.

01Gdybym.jpg

Książka jest w sposób szczególny zilustrowana: poszczególne obrazy przypominają teatralne dekoracje, mają swoją fakturę i perspektywę, chociaż powstały jedynie przy użyciu kartonu, farby, kleju i kredki. Wycięte kształty są nieco toporne, a jednak tworzą harmonijny, zrozumiały, oswojony świat.

„Gdybym był kotem” to ciepła, mocna książka, której część będziecie mogli w najbliższą niedzielę zabrać ze sobą do domu. Zapraszamy do zabawy w niedzielę na piętro przy Wspólnej 40.

Maria

Gdybym był kotem, Paloma Sánchez Ibarzábal, Anna Llenas
Wydawnictwo TAKO 2017

Ilustracje zaczerpnęłyśmy ze strony wydawcy.

Czy bawiłbyś się ze mną, gdybym został sobą? Jak zdobyć przyjaciela w bardzo młodym wieku

Regulamin korzystania z usług świadczonych przez Dom Bajek

Regulamin korzystania z usług świadczonych przez Dom Bajek.

1. Definicje używane w Regulaminie oznaczają:
1.1. Pod pojęciem organizator rozumie się Dom Bajek (www.dombajek.pl) funkcjonujący w ramach działania statutowego Fundacji Jak Malowana z siedzibą w Poznaniu pod adresem os. Dębina 6/4 (60-450), NIP: 7831738686, reprezentowany  przez Barbarę Górecką, Annę Marię Brandys, Marię Kiedrowską oraz Angelikę Choczaj – osoby organizujące i prowadzące usługi określone w niniejszym regulaminie.  Adresem świadczenia usług jest Poznań, ul. Wspólna 40 lub inne wskazane w ofercie  miejsce.
1.2. Pod pojęciem uczestnika rozumie się osobę biorącą udział w zajęciach lub warsztatach  dostępnych w ofercie  Domu Bajek (rodzic/opiekun z dzieckiem, dorosły lub dziecko).
1.3. Pod pojęciem  opiekun rozumie się rodzica lub inną osobę będącą prawnym opiekunem dziecka lub osobą, której powierzono opiekę nad dzieckiem podczas zajęć.
1.4. Pod pojęciem zajęcia / warsztaty rozumie się spotkania o charakterze  edukacyjnym,  artystycznym lub innym  przeznaczone dla dzieci lub dorosłych odbywające się w wyznaczonym przez Dom Bajek terminie.

II. Postanowienia ogólne

1. 1.Dom Bajek organizuje  następujące wydarzenia:
a. zajęcia dla dzieci i rodziców/opiekunów;
b. rodzinne warsztaty okolicznościowe;
c.   koncerty, spotkania edukacyjne oraz inne formy zabaw grupowych; d. inne przedsięwzięcia organizowane na życzenie.
1.2. Dom Bajek zastrzega sobie prawo zmiany powyższej oferty. Zmiana oferty w części  dotyczącej rodzaju świadczonych usług nie stanowi zmiany niniejszego Regulaminu.

2. Cennik warsztatów przedstawiony jest  przy ich opisie na profilu Domu Bajek na Facebooku (www.facebook.com/dombajek) w wydarzeniu dotyczącym konkretnego spotkania.

3. Procedury i zasady rejestracji:
3.1. zapisy na warsztaty przyjmowane są drogą elektroniczną poprzez wysłanie wiadomości e-mail na adres dom.bajek.poznan@gmail.com.
3.2. zgłaszając swój zapis na warsztaty należy podać imię i nazwisko uczestnika, telefon kontaktowy oraz nazwę warsztatu.
3.3. przed rozpoczęciem warsztatu należy wypełnić i podpisać zgodę uczestnictwa w zajęciach wraz z klauzulą o wyrażeniu zgody  na przetwarzanie danych osobowych przez organizatora w celach informacyjnych i marketingowych zgodnie z ustawą z dnia 29 Sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych Dz. U. Nr 101 poz. 926.

III. Korzystanie z usług Domu Bajek
1.Zajęcia/warsztaty organizowane przez Dom Bajek przeznaczone są dla dzieci i dorosłych.
2. Dziecku biorącemu udział w spotkaniu towarzyszy jeden lub dwóch opiekunów.
3. W zajęciach/warsztatach nie mogą brać udziału uczestnicy cierpiący na choroby zakaźne.
4. Dzieci ze zdiagnozowanymi zaburzeniami emocjonalnymi czy psychicznymi mogą brać udział  w zajęciach jedynie w obecności swojego opiekuna (specjalisty lub terapeuty). Warunkiem  uczestnictwa jest wcześniejsze uprzedzenie Domu Bajek (przy zapisie na zajęcia) o  diagnozie, z podaniem dokładnych informacji na temat stanu dziecka.
5. Dom Bajek ani prowadzący zajęcia/warsztaty nie ponoszą odpowiedzialności za szkody  na osobie lub konsekwencje zdrowotne, które wynikają z indywidualnego stanu zdrowia uczestnika. Organizator nie bierze odpowiedzialności za ewentualne reakcje alergiczne z oferowanym poczęstunkiem oraz użytymi podczas spotkania materiałami plastycznymi.
6. Zajęcia/warsztaty organizowane przez Dom Bajek mogą łączyć w sobie elementy różnorodnych technik plastycznych (farby, kleje etc.), w związku z czym opiekun zobowiązany jest ubrać uczestnika w strój dostosowany do rodzaju zajęć plastycznych.
7. Za szkody  spowodowane przez dziecko w lokalu, w którym odbywają się zajęcia odpowiadają opiekunowie.
8. Za bezpieczeństwo dzieci na terenie lokalu, w którym odbywają się zajęcia odpowiedzialność ponoszą opiekunowie.
9. Dom Bajek nie odpowiada za zniszczenie mienia uczestników warsztatów ani za zgubienie wartościowych przedmiotów pozostawionych na warsztatach.
10. Zajęcia mogą być nagrywane lub fotografowane przez uczestników lub opiekunów po uzgodnieniu  z osobą prowadzącą zajęcia/warsztaty oraz po wyrażeniu zgody przez innych uczestników zajęć.

Niniejszy Regulamin dostępny jest na stronie Domu Bajek (dombajek.wordpress.com) oraz może  zostać przesłany klientowi drogą elektroniczną, na życzenie.  Przed wykupieniem zajęć/ warsztatów klient zobowiązany jest  zapoznać się z niniejszym Regulaminem.  Zmiana niniejszego Regulaminu zostanie niezwłocznie podana do wiadomości uczestników  i klientów poprzez ogłoszenie na stronie Domu Bajek (dombajek.wordpress.com).

Dom Bajek zastrzega sobie prawo zmiany dni i godzin zajęć, warsztatów oraz wydarzeń.  Zmiana powyższa nie stanowi zmiany Regulaminu.

Zgłoszenie udziału w warsztatach jest równoznaczne z przyjęciem do wiadomości i zaakceptowaniem niniejszego Regulaminu oraz z wyrażeniem zgody na przetwarzanie danych osobowych przez organizatora. Uczestnik warsztatów wyraża zgodę na wykorzystanie swojego wizerunku na potrzeby promocji Domu Bajek w przypadku publikacji zdjęć, filmów z warsztatów i imprez okolicznościowych organizowanych przez Fundację Jak Malowana.

Regulamin korzystania z usług świadczonych przez Dom Bajek

Poemat epicki dla kilkulatków

O, nadstawcie ucha Wy,
którzy chcecie dowiedzieć się, jak smutny i strachliwy Maciupek
stał się szczęśliwym, pewnym swego trollem!

Napisana rytmiczną, poetycką prozą historia małego nieszczęśnika mogłaby, moim zdaniem, doskonale wybrzmieć przy wtórze średniowiecznej lutni (choćby takiej, jakiej używali prości kuglarze w „Siódmej Pieczęci” Bergmana, cóż, że ze Szwecji). Teatralnie obecny narrator melancholijnie, lecz z odrobiną nadziei, zwraca się do słuchaczy z py-
taniem zawartym w tytule utworu.

Maciupek00.jpg

Mamy więc do czynienia z podróżą przemienienia; na kolejnych kartach ilustrowanych przez twórczynię uniwersum spotykamy wielu jego nadzwyczajnych bohaterów: Fili-
fionków, Mimbli, Buki, Homków i innych mieszkańców okolic Doliny Muminków. „Kto pocieszy Maciupka?” jest jedną z tych pozycji w nadzwyczajnym dorobku Tove Jansson, którą być może dzisiejsi znawcy mediów nazwaliby „spin-offem”– nowym wątkiem powstałym na bazie dużej popularności bohaterów lub wątków produkcji oryginalnych. Maciupek wyszedł na świat 14 lat po ukazaniu się pierwszej części serii o Muminkach, w 1960 r. Z okładki pięknego wydania Naszej Księgarni (a sprzed kilku lat EneDueRabe) spogląda nam w oczy odziana w czarny płaszczyk przygnębiona postać oddana kreską tak szczególną, że nawet gdyby nie stojące za nim, wyglądające na szczęśliwe, towa-
rzystwo, z pewnością nadal wiedzielibyśmy, gdzie jesteśmy.

Zaczęłam poważnie, z eposem, który opowiada o przełomach, i Bergmanem, który opowiadał o rozpaczy, a to dlatego, że temat książki jest równie poważny, i poważnie potraktowany – jest nim samotność wzmacniająca się wzajem ze strachem, w kółko Macieju i dookoła Wojtek, beznadzieja i bezsiła, w dodatku opisane i zilustrowane tak sugestywnie a poetycko, i to zrozumiale dla dzieci, że czujemy się gotowi do mobilizacji, czyli współczucia, zniecierpliwienia, gniewu – zawsze z nadzieją, że nasza opowieść
o bohaterze skończy się dobrze, a desperacja z którą porzucił swoje opłakane położenie doprowadzi go w jakieś dobre miejsce, a kto wie, być może sam Maciupek też się zmieni.

Tove Jansson, podobnie jak potrafiła to zrobić Astrid Lindgren, wspaniale odkrywała, opisywała i odkładała w bezpieczne miejsce największe traumy dzieciństwa. Pisarstwo autorki świata nieszczęśliwej Buki i wrażliwego Muminka przenika i elektryzuje prze-
kaziciela tekstu, dorosłego – większość z nas przeżyła i przewalczyła obawę przed tzw. socjalizacją, poczucie samotności, lęku odrzucenia przez zorganizowaną już społecz-
ność. Pierwsze wyjścia na dziecięce przyjęcia, przedszkole, podwórko po przepro-
wadzce, szkoła, jakże to samemu wyjść z oswojonego, choć bardzo już niewygodnego miejsca, jakże sprawić, by świat nas polubił i ogarnął?

Maciupek, zrozpaczony samotnością w zamkniętym przed ciężko stąpającymi w nocnych ciemnościach Paszczakami i zawodzeniem Buki (czy słusznie?) pustym domu, boi się jeszcze bardziej niż inni.

Opuszczenie sygnalizowane jest ilustracjami w których dominuje czerń, format stron jest duży, stąd przeżycia bohatera wydają się nam jeszcze bardziej czytelne. Po drodze bohater mija różne zajęte sobą stworzenia, nie przystaje jednak i tym samym nie daje nikomu szansy na pocieszenie i pouczenie (kojarzy się nieco epos dydaktyczny
Hezjoda), iż:

Jeśli od wszystkich będziesz uciekał,
Nie znajdziesz przyjaciela!

Maciupek dzielnie znosząc trudy drogi próbuje się pocieszyć tym, co ma: torbą, która choć ciężka, nadaje się, by na niej może przysiąść i dać odpocząć nogom w za ciasnych butach. Niedaleko przechadza się beztroski wobec wszelkich ziemskich dóbr Włóczykij; pod koniec strofy swą obecność zaznacza znów zatroskany narrator:

Lecz kto pocieszy Maciupka i wytłumaczy mu,
Że gdy droga długa, lepsza od torby jest piosenka?

Maciupek03

Nasz mały bohater czuje się źle nawet w okolicznościach, które hipotetycznie powinny przynieść mu upragniony spokój i radość, przyczynę, dlaczego tak nie jest podsuwa doświadczony bajarz. W końcu ktoś daje Maciupkowi szansę działania, wskazuje drogę wyjścia z przygnebiającego zagmatwania.

Rozwiązanie przypomina nieco wątek podjęty w „Muminku i małym duchu”; gdy Maciu-
pek zaczyna działać w sprawie, w którą wierzy, i czuje się potrzebny, wszyscy zwracają
ku niemu wzrok. Nie ruszają mu jednak z pomocą, byłoby to zbyt słodkie i nie przystoi szwedzkiej balladzie; bohater zostaje poddany próbie, która najprawdopodobniej przed podróżą unieruchomiłaby go w trwodze. Zdradzę Wam tylko, niby ten od lutni, że Ma-
ciupkowi pomogło coś, co uruchomiło się w nim samo, a co każdemu dziecku i rodzi-
cowi jest bardziej niż znane.

Pieśń kończy się szczęśliwie, jak, dowiedzcie się już w niedzielę 4. lutego w naszej nowej przestrzeni przy Wspólnej 40. Zaręczam, skorzystają na dziele Tove nie tylko dzieciaki.

Maria

Kto pocieszy Maciupka? / Vem ska trösta knyttet?
Tove Jansson, przeł. Ewa Kozyra-Pawlak / przeł. Teresa Chłapowska
EneDueRabe, 2013 / Nasza Księgarnia 2017

Ilustracje zaczerpnęłyśmy z materiałów wydawców oraz ze stron: katemacdonald.net, goldenharebooks.com.

Poemat epicki dla kilkulatków

Mądra Królowa Zimna. Czym 112 lat temu skończył się spacer jednej smutnej dziewczynki

O tym, jak piękna była zmarła w wieku 35 lat autorka „Przygody Marlenki”, którą przeczytamy 21.01 przy Wspólnej 40, wzdychałam już przy okazji skrobania o najsłynniejszej jej książce, „Dzieciach korzeni”. Ale co tam, zobaczcie jeszcze raz:

SibylleVonOlfers.jpg

„Przygoda Marlenki”(w niemieckim oryginale „ Co Marlenka przeżyła!”) to opowiadanie
o tym, co zdarzyło się pewnej dziewczynce, której dłużył się zimowy czas spędzany samotnie w domu w oczekiwaniu na mamę, która „wyszła gdzieś do miasta”. Mi brzmi znajomo, z tym czekaniem, aż przyjdzie koleżanka, martwieniem się, że nigdy nie przyjdzie, i że nie ma na całym świecie bardziej nudnego miejsca niż ma ubożuchna
w nieciekawe zabawki izba. Rodzice tymczasem albo mają zaraz wrócić, albo toną
gdzieś w swoich książkach, rozmowach, gazetach.

00Marlenka.jpg

Marlenkę coś wzywa, coś przerywa tę martwo-zgryzotę: zza okna, tej solidnej, choć cienkiej i przezroczystej osłonie przed światem zewnętrznym, do zabawy wołają
ją śnieżynki. Przed chwilą było szaro, teraz

(…) Baletnice białe
Wirują i do tańca Marlenkę wołają”

(słyszycie, tu klasyczny trzynastozgłoskowiec, w Niemczech popularny jako sześcio-
stopowiec jambiczny, spokojne potoczyste metrum, jak w naszej chlubnej epopei
o pewnym Tadeuszu).

Dzieci-płatki wzywają, czyli emanują swoją obok-ludzką naturę, by do nich wyszła, zatań-
czyła, zawirowała, zakołowała; potem – poleciała z nimi do Królowej Zimy (widzicie,
to niemal dosłowne cytaty, tą poezja von Olfers trafia do dziecięcych uszek). Rozradowana Marlenka rozsądnie ciepło się ubiera i wsiada do srebrzystych sanek, które ciągnie wietrzyk, a

 „Śnieżynki pędzą za nią iskrzącym tumanem,
Poprzez płoty i krzewy, przez jodły i sosny.”

 Czuję tu zimę, kulig, który winien przeżyć każdy.

02Marlenka

Marlenka staje przed lodowym zamkiem. Owiało mnie grozą, bo przecież w pamięć mam wdrukowaną baśń, napisaną przez wspaniałego Hansa Christiana Andersena 60 lat wcześniej, w której lodowy zamek był twierdzą okrutnej Królowej Śniegu. Ale przygoda Marlenki różni się od trudnych przeżyć rodzeństwa Kaja i Gerdy, „w srebrny blask ubrana” Królowa zaprasza dziewczynkę na „wspaniałe przyjęcie” urodzinowe swojej córeczki, ku wielkiej radości księżniczki. Przy przepysznej uczcie uwijają się bałwanki. Przed balem spacer po zadziwiającym ogrodzie, w końcu rozbrzmiewają srebrne trąbki
i „królowa miłościwa korowód otwiera”. Gdy zmęczona Marlenka siada na śniegu, mądra królowa podstawia jej sanie, by ta bezpiecznie wróciła do domu.  Przed drzwiami
na dziewczynkę czeka stęskniona, lecz wcale nie gniewna „mama roześmiana”.
Bajka, co?

01Marlenka

„Przygodzie Marlenki”, podobnie jak pozostałym dziewięciu książkom niezwykłej nie-
mieckiej autorki i ilustratorki, towarzyszą jedyne w swoim rodzaju, utrzymane w sece-
syjnej stylistyce, obrazy. Dzieci są urocze, wszelkie obrazy natury przyjazne i piękne, doprawdy bajkowe, wszakże – ani nie infantylne ani nie archaiczne. To trzecia książka Sybille wspaniale wydana przez krakowską Przygotowalnię. Prawdziwej sztuki nie dotyka pobłażliwość, spotkanie z „Przygodą…” będzie, zapewniamy, porywające, baśniowe, więc nie oczywiste i świeże.

Zapraszamy Was, chodźcie z nami do baśni.

Czekamy na Was w niedzielę o godzinie 12.30 w studiu jogi kapitalnej Sylwii Pędzich
przy Wspólnej 40.

Maria

„Przygoda Marlenki”, Sibille von Olfers
Wydawnictwo Przygotowalnia 2017

 

 

Mądra Królowa Zimna. Czym 112 lat temu skończył się spacer jednej smutnej dziewczynki

Zima, zima, zima, jak to tak? Ćwiczenia z zimy

Na drugim spotkaniu przy Wspólnej oczytamy, obejrzymy, dotkniemy i wyczarujemy śnieg, kry, świsty i inne zimy oznaki. Cóż zrobić; ja mam nadzieję, że kropiący niemal dzień w dzień deszcz zmieni się w końcu za sprawą drobnej zmiany na termometrze
w śnieg, oczy się przymrużą, krok zwolni, a w nosach zakręci się od nowych zapachów.

 


Gdy historie o zimie zaczynają brzmieć w Wielkopolsce jak prawdziwe baśnie czytajmy
je choćby i z tej praktycznej przyczyny, by móc przygotować dzieciaki na wyjazd w góry. Tatry przecież, tak jak Grenlandia i Galapogos, naprawdę istnieją, co więcej, nic a nic nie muszą wymyślać o zimie autorki fantastycznej książki pod znaczącym tytułem „O zimie”, ponieważ napisały i zilustrowały ją w Szwecji.

 

Ich powstałe w 2005r. niewielkie dzieło sztuki literackiej dla dzieci zachwyca przede wszystkim prostotą i naturalnie związaną z zimą widzianą przez małe oczyska poezją.
Bez karkołomnych zwrotów akcji i piętrowych dowcipasów Görel Kristina Naslund opisuje to, co może przytrafić się zimą, i co ludzie, zwłaszcza dzieci, mają okazję wtedy zrobić
np. ze śniegiem: na dworze, w domu, i znów na mrozie… Jakie zimą jest życie? Czy bywa niebezpiecznie? Co się dzieje ze światłem, ptakami, i co wydaje przyjemne dźwięki? Pac, pac, buch, buch, skrzyp. Ogromna siłą „O zimie” jest skromność tekstu, który nie będąc skąpym doprawdy czarodziejsko dopełnia wspaniałe malarskie ilustracje; przy czym Kristina Digman, autorka obrazów towarzyszących serii o Piaskowym Wilku potrafi przejmująco opowiadać pędzlem właśnie dzieciom, przez co dorośli dostają szansę wejrzenia w zimę nieswoimi oczami.

02Zima.jpgDrugim zeszytem ćwiczeń zimowych stanie się w najbliższą niedzielę kartonowy tom „Rok w lesie” Emilii Dziubak. 12 rozkładówek pokazuje widokówki z 12-stu miesięcy
tego samego malowniczego leśnego krajobrazu. No i wiadomo, bez odautorskich komentarzy, sami możemy wysłuchać od dzieci co też z miesiąca na miesiąc zmienia
się w życiu szopa, dżdżownic, łosia, borsuka, żółwia, nietoperza, pana gajowego czy mrówek. Jakże wspaniała jest logika rządząca poddanymi prawom natury! Dużo łatwiej jest tu odpowiedzieć na pytania dlaczego się coś dzieje. Nas jednak interesować będą karty poświęcone grudniowi, styczniowi, lutemu i marcowi – rozwiązanie znajdzie wiele zagadek, np. jak radzą sobie zimą zaskrońce i mrówki, gdzie znikają łopaty–rogi łosia, albo też – co jedzą przy mrozie dziki i wiewióry?

 

00Rok

Emilia Dziubak, rozpoznawalna ze swego stylu artystka zamieszkała w Poznaniu, jest wielokrotnie wyróżnianą autorka i ilustratorką wielu wydawnictw, także prasowych – choćby serii książek Mary Norton o Pożyczalskich (Dwie Siostry), „Proszę mnie przytulić” (Ezop), „Dziewczynki z parku” (WAB), „Dnia czekolady” (Literatura) i mnóstwa jeszcze innych. „Rok w lesie” i „Gratkę dla niejadka” (debiut) tworzyła sama, i za nie również została dostrzeżona, także w konkursie na dziecięce książki obrazkowe w Korei. Współpracuje z nią „gigant szwedzkiej literatury dla dzieci”, Martin Widmark, do którego tekstów Emilia Dziubak stworzyła Magiczne ilustracje powstały w wyniku współpracy Emilii Dziubak z „gigantem szwedzkiej literatury dziecęcej” („Tyczka w krainie szczęścia”, „Dom, który się przebudził”, wyd. Mamania 2017).

Bez względu więc na pogodę, w niedzielę 7. stycznia przygotujcie się na prawdziwą zimę – zapraszamy do nowego DombBajkowego miejsca warsztatowego, przy ulicy Wspólnej 40, godz. 12.30.

Maria

„O zimie”, Görel Kristina Naslund, il.  Kristina Digman
Wyd. Zakamarki 2008

„Rok w lesie”, Emilia Dziubak
Wyd. Nasza Ksiegarnia 2015

Ilustracje zaczerpnęłyśmy ze stron wydawców oraz www.karnhuset.com oraz Illustratörcentrum.

 

Zima, zima, zima, jak to tak? Ćwiczenia z zimy