Elegancki Spacerowicz

Pouczenie o tym, jak poruszać się w gąstwie miasta, w którym i pasy na jezdniach, i tory
tramwajowe, i światła, kierunki gąsienic pieszych na chodnikach, autorstwa niezrównanej Wandy Chotomskiej i Wacława Bisko, autora m.in. „Kursu języka polskiego dla początkujących” – jest równocześnie eleganckie jak i przekomiczne.

Pies z ulicy Bałamutów 00

Pisane rytmicznym ośmiozgłoskowcem przedstawia oryginalnego przechodnia, mianowicie jamnika. Wydana po raz pierwszy w 1975 książka, stylowo zilustrowana przez znakomitego grafika, mistrza polskiej szkoły plakatu, Jerzego Flisaka, jako całość wywołuje skojarzenia z szykowną i nieco absurdalną twórczością Kabaretu Starszych Panów, Ludwika Jerzego Kerna, z lengrenowskim Profesorem Filutkiem, czy wreszcie historyczną postać należącego do Jerzego Waldorffa jamnika Puzona. Jest to prawdziwy koktajl dla dzieci i dorosłych, estetyczny rarytas – dlatego też w 2014 r. Wydawnictwo Muza opublikowało reprint „Psa z ulicy Bałamutów”.

Pies z ulicy Bałamutów 01.jpg

Bohater co rusz wpada w kłopoty – „zamiast chodzić po ulicy, on po jezdni szedł piechotą”, „Pies na chodnik wskoczył godnie/z miną wielce obrażoną. Przewracają się przechodnie./ Któż to chodzi lewą stroną?”.

Jamnika, elegancko ustrojonego w buty, co po chwilę gnębi uprzejmy, choć stanowczy policjant: „Piesku! – krzyknął pan policjant. – Nie myśl tylko o obiedzie!/Zanim zrobisz krok na jezdnię, popatrz, czy nią coś nie jedzie!”. Po drodze buntują się przechodnie, kierowcy i motorniczy. Sam piesek nie jest zbyt zadowolony, ale dzięki jego przygodom czytelnik dostaje wyraźne wskazówki jak bezpiecznie i kulturalnie poruszać się w ruchu ulicznym.

Pies z ulicy Bałamutów 02

Przy okazji uhonorowania autorki m.in. „Tadka niejadka” i „Przygód jeża spod miasta Zgierza” znany twórca literatury dziecięcej powiedział: „Szwedzi mają Astrid Lindgren, Finowie Tove Jansson, a Polacy – Wandę Chotomską. Naprawdę nie wyszliśmy na tym źle!”

Maria

„Pies z ulicy Bałamutów „, Wanda Chotomska, Wacław Bisko
Ilustracje: Jerzy Flisak
Wydawnictwo Muza (wznowienie)

Projekt „Kejtry ze Starego Miasta” dofinansowano ze środków budżetowych miasta Poznania, realizowany jest dzięki wsparciu Rady Osiedla Stare Miasto – dziękujemy!!!

Źródła ilustracji: zasoby własne oraz ze strony wydawcy.

Elegancki Spacerowicz

O kamieniu, który zmienił zdanie, czyli tu es Petra

Bardzo wciągająca, angażująca intelekt i wrażliwość rzecz, wydana przez nadzwyczajną Wytwórnię. Sprawia mi też satysfakcję świadomość, że okładka książki na całym świecie wygląda tak samo. Posłuchajcie.

Petra00.jpg

Bohaterce, która w pierwszej części opowieści jest – jak na okładce – górą, prastarą, imponującą skałą, pod którą rosną gigantyczne paprocie i przechadzają się dinozaury, jest bardzo dobrze samej ze sobą. „Nic mnie nie ruszy” – konstatuje z lekkim uśmiechem. „Ani Wiatr. Ani czas.” Co więcej – jest zadowolona, że nigdzie nie chodzi, bo to wszyscy do niej przychodzą, a zwłaszcza ludzie (wśród nich być może, jak w starym porzekadle, Mahomet). Wśród rycerzy w zbrojach czuje się jak królowa gór.

Petra01

I w tej chwili tekst znika, wraz z bohaterką czujemy się zaskoczeni przelatującą nad jej „głową” gałęzią. Po raz pierwszy skała zmienia swoją minę. W kolejnej odsłonie odkrywa się cała przemiana – na ilustracji pojawia się gigantyczny psi, z przeproszeniem, łeb.

Wśród kapitalnych obrazów Marianny Coppo widzimy właściciela psa (jak to się mówi, pana) z wystającą z kieszeni procą. „O, kamień?” ni to się dziwi, ni cieszy gdy pies przynosi mu swoje osłupiałe znalezisko.

Tego epitetu Petra nie może znieść – woli być już „niezwykłym jajkiem, pełnym niespodzianek”. Niespodzianką ma być jego lokator – ziejący ogniem smok, wyfraczony pingwin, w każdym razie, skała jest pewna – ktoś wyjątkowy.

Iluzje szybko jednak rozwiewa powracający do gniazda ptak, który ponownie nazywa niewzruszoną, do tej pory, skałę, kamieniem. Znudzona tym bohaterka zostaje wyrzucona do płytkiej wody, w której, w 1/4 zanurzona, z zadowoleniem stwierdza „A mówią, że jajko nie może być wyspą”, cóż, nie słyszałam tego wyrażenia, ale być może jest używane w Rzymie, z którego Autorka pochodzi.

Petra02

Wyobraźnia Petry zaczyna podsuwać nowe obrazy – rajskiej, słonecznej i spokojnej wyspy. Obok niej, a w zasadzie pod nią, przepływa żaglówka, z czubka wyrasta egzotyczne drzewo, w które stuka czerwony ptak. Jednak perspektywa jest podwójna – bo obok, z toni, wystaje butelka, proporcjami równa żaglówce.

Nowy czar wkrótce pryska – po skałę tkwiącą znów w wielkiej kałuży (czyli, jak pamiętamy, kamień) wyciąga się dłoń, której właściciel krzyczy „Jaki fajny kamyk!”. No, nie wzbudza to w Petrze radości. Ląduje w kieszeni, potem trafia do dziecięcego pokoju, w ręce uśmiechniętej dziewczynki.

Zdaje się, że po wielu przejściach bohaterka odzyskuje szczęście i spokój. Z pomocą kilku kresek dziecko zamienia ją w słonia. Czy to koniec przemian? „Jakieś pomysły? Żadnych?” – „Będzie się działo. Kamień z serca”.

Petra” to doceniany w świecie debiut autorki i ilustratorki tekstu. „Gdy nie śpię lub nie jem bruschetty, zazwyczaj rysuję”. Mam wielką nadzieję i chęć poznać więcej jej bogatych w znaczenia, uniwersalnych (choćby biblijna aluzja przepowiadających przeznaczenie Piotra słów Chrystusa – „Ty jesteś skałą”) oraz fascynująco namalowanych temperą, akwarelą książek. Tym razem zapraszamy na warsztaty do łazarskiego „Kręgu”. Będzie się działo.

Maria

Petra, Marianna Coppo
Tłum. Gabriela Rogowska
Wydawnictwo Wytwórnia 2019

Projekt „Dom Bajek Wciąż Czyta Maludom” dofinansowano ze środków budżetowych miasta Poznania.

O kamieniu, który zmienił zdanie, czyli tu es Petra

Muminki – konkurs dla poznańskich przedszkoli

W tym roku celebrujemy wyjątkową rocznicę  – mija 80 lat od powstania pierwszego opowiadania o Muminkach!!! A ponieważ 29 września przypada świętowanie Ogólnopolskiego Dnia Głośnego Czytania Dzieciom…

… zapraszamy przedszkola z Poznania i powiatu poznańskiego do udziału
w konkursie plastycznym.

Zadaniem jest stworzenie grupowej pracy plastycznej związanej z MUMINKAMI 🙂
Innymi słowy – niech będzie to odpowiedź na hasło:

MUMINKI

Technika dowolna, prace w formie fotografii cyfrowej prosimy wysyłać na adres:
dom.bajek.poznan@gmail.com

do 20.00 dnia 17.11.2019.

Wyniki konkursu opublikujemy 25 listopada na naszym profilu na Facebooku.
Tak, by książki dotarły do przedszkoli przed Mikołajkami 🙂

Nagrody :

5 zestawów książek

„Muminki. Księga pierwsza” oraz „Muminki. Księga druga”, Tove Jansson
tłumaczenie: Teresa Chłapowska / Irena Szuch-Wyszomirska
Wyd. Nasza Księgarnia, Warszawa 2012

nk

Udział w konkursie wiąże się z akceptacją poniższego regulaminu:

Regulamin konkursu plastycznego dla dzieci organizowanego  okazji Ogólno-polskiego Dnia Głośnego Czytania Dzieciom przez Dom Bajek

  1. Organizatorem konkursu jest Dom Bajek w Poznaniu (Fundacja Jak Malowana)
  2. Konkurs rozpoczyna się 29.09.2019 r. i trwać będzie do 17.11.2019 r.
  3. Temat prac konkursowych brzmi:

MUMINKI

  1. W konkursie mogą brać udział dzieci uczęszczające do przedszkoli na terenie Poznania i powiatu poznańskiego.
  2. Celem konkursu jest rozbudzenie plastyczno-artystycznej wrażliwości u dzieci, promowanie czytelnictwa oraz aktywności twórczej łączącej kontakt z literaturą i sztuką.

Warunki uczestnictwa w konkursie:

  1. Praca konkursowa ma być pracą plastyczną wykonaną techniką dowolną.

  2. Prace przekazane na konkurs muszą być pracami wykonanymi samodzielnie przez grupę przedszkolną pod kierunkiem nauczyciela.

  3. Grupa przedszkolna wykonuje jedną pracę zbiorową. Placówka może zgłosić do konkursu do trzech prac.

  4. Oceny prac dokona specjalne Jury powołane przez Organizatora Konkursu.

  5. Prace należy sfotografować/zeskanować i nadesłać w formie cyfrowej do godz. 20.00 dnia 17.11.2019 na adres: dom.bajek.poznan@gmail.com z dopiskiem „Konkurs plastyczny” w temacie.

  6. Email z nadesłanym skanem/fotografią pracy powinien zawierać następujące dane:
    – wiek autorów pracy, imię i nazwisko nauczyciela prowadzącego
    – tytuł pracy
    – nazwa i dokładny adres placówki, telefon kontaktowy wraz z pisemną zgodą na przetwarzanie i publikację danych osobowych (wzór ww. zgody stanowi załącznik do Regulaminu).

  7. Organizator zastrzega sobie prawo do publikowania i reprodukowania prac konkursowych bez wypłacania honorariów autorskich.

  8. Koordynatorzy konkursu: Anna Maria Brandys, Barbara Górecka, Maria Kiedrowska, Angelika Choczaj.

Wyniki konkursu i nagrody:

  1. Komisja powołana przez Organizatora Konkursu wyłoni spośród przekazanych prac laureatów konkursu.

  2. Kryteria oceny prac: samodzielność wykonania pracy, pomysłowość, walory artystyczne, materiał użyty do wykonania pracy.

  3. Ogłoszenie wyników nastąpi na profilu facebookowym organizatora,
    a do wszystkich uczestników wysłane zostaną powiadomienia mailowe.

  4. Autorzy nagrodzonych prac otrzymają nagrody.

  5. Wszyscy uczestnicy Konkursu otrzymają dyplomy w formie elektronicznej z podziękowaniem za wzięcie udziału w Konkursie. Autorzy nagrodzonych i wyróżnionych prac otrzymają dyplomy drukowane.

  6. Prace nie spełniające wymogów regulaminowych nie będą brały udziału
    w konkursie.

  7. Dane osobowe uczestników pozyskane są wyłącznie do celów konkursu i nie będą udostępnione podmiotom trzecim. Prosimy o nie zamieszczanie na pracach oraz fotografiach/skanach prac imion, nazwisk oraz innych danych osobowych dzieci.

Uwagi:

  1. Przekazując prace na konkurs przedszkole zgadza się na umieszczenie pracy na stronie www, blogu oraz profilu facebookowym Organizatora.

  2. Biorąc udział w konkursie przedszkole akceptuje jego regulamin.

  3. Dyplomy i nagrody zostaną przesłane pocztą lub przekazane osobiście.

Załączniki:

Załącznik Muminki

ZAPRASZAMY!!!

 

Muminki – konkurs dla poznańskich przedszkoli

Jak nieśmiałek śmiałkiem się staje

Dwoje bohaterów. Jedno z nich nie może żyć bez włóczęgi, przygód, wyzwań, adrenaliny.
Drugie przeciwnie, szczęście odnajduje w domowym zaciszu, oddając się robieniu na
drutach, pielęgnacji roślin doniczkowych, wypiekom.

Odwagi00

Historię typową dla związków męsko-damskich w nowe, kolorowe ramy obejmujące obraz przyjaźni, oprawia Nicola Kinnear, londyńska, zakochana w naturze i folklorze autorka. To jedna z tych opowieści, które przekonują nas, że warto opowiadać na najróżniejsze sposoby o tym, jak ważna jest wiara w przyjaźń, lojalność, w zaufanie do kogoś, kto „umie” inne rzeczy. To „umie” dla tego, który „nie umie” zdaje się być nieosiągalne. Jak długo można pozostawać blisko, w cieniu kogoś, kto jest zdolny do wszystkich tych rzeczy, o których boimy się nawet pomyśleć? Czy ktoś, kogo nie stać na czyny, które przyjacielowi nie sprawiają żadnej trudności, a wręcz przeciwnie – sprawiają największą radość – zasługuje na tę przyjaźń?

 

„Odwagi, zajączku” – to kolejna barwna historia w serii bestsellerów wydawnictwa Amber traktujących o wadze i wyzwaniach przyjaźni. Jedno z bohaterów w pewnym momencie załamuje się kolejną odmową przyjaciela, który nie może wziąć udziału w tym, co proponuje mu towarzyszka – bo się po prostu boi. Tę mizerię mieszaną z poczuciem winy kończy spięcie – wyładowanie, wynikające z mieszaniny żalu, tęsknoty i
rozczarowania.

Zajączek wzmaża się, zaciska ząbki, pakuje do plecaka wszystko, co mu się wydaje, że może go ocalić. Przechodzi przez złowrogi próg dziupli, i podobnie Maciupkowi, postaci stworzonej przez Tove Jansson, stawia czoła swoim największym lękom. Dochodzi do punktu, w którym ratuje swoją „lady tramp”, i przekracza – zdaje się, że już na zawsze – biegun bezpiecznego przywiązania do zamknięcia.

Odwagi01.jpg

Myślę, że każdy zasługuje na przyjaźń, trzeba ją tylko wywołać. A potem o nią dbać, być czujnym, mieć wyobraźnię, i umieć poczekać.

Szczęśliwe przyjaźnie polegają – chyba – na cieszeniu się z tego, co najlepszego Ktoś chce nam podarować z siebie. Nie musi się to nam wydawać na początku najlepsze, najbardziej wartościowe. Ale jest takie od naszego przyjaciela. Dokładnie tak jak awanturnicze przygody Luny i zamknięte w domu ambicje Logana.

Różnice to jedna z pierwszych rzecz, którą wyczuwają między sobą młodzi ludzie. Jakąż przygodą jest robienie z tych nie do zniesienia różnic balona!

Maria

„Odwagi zajączku”, Nicola Kinnear
Seria Przyjazna Łapka
Wydawnictwo Amber

Źródła ilustracji: zasoby własne oraz ze strony wydawcy.

Projekt „Dom Bajek Wciąż Czyta Maludom” dofinansowano ze środków budżetowych miasta Poznania! #poznanwspiera

Jak nieśmiałek śmiałkiem się staje

Gdzie jesteśmy? “Tutaj jesteśmy”

Oliver Jeffers (w Polsce znany m.in. z „O niezwykłym chłopcu, który pożerał książki”, „Jestem dzieckiem książek”, „O chłopcu, który pływał z piraniami”) narysował i opisał książkę, którą można by nazwać ilustrowanym wstępem do życia na Ziemi.

Here we are – tak w północnej Irlandii zwykle się mawia po wejściu dokądś w towa-rzystwie, w chwili ciszy. Jeffers dedykuje swoją książkę Harlandowi, synkowi, aby mu „pomóc zrozumieć świat”. Są w niej rzeczy, które według autora warto wiedzieć. W wywiadzie dla Guardiana przyznaje, że najpierw myślał o liście do syna, rosnące stosy notatek jednak postanowił zawrzeć w ilustrowanej książce.

„Cześć, maleństwo. Witaj na naszej planecie. Nazywamy ją Ziemią.” Chyba większość rodziców przeżywa niepokój o to, czy sprostają zadaniu objaśnienia świata w całej jego złożoności i prostocie; czy znajdzie właściwe słowa, odniesienia, metafory. Gdyby Jeffers nie został ojcem, jak sam mówi, nie byłby w stanie napisać tej książki. Jest ona swojego rodzaju kompendium wiedzy o świecie – z perspektywy ojca przedstawiającego dziecku, które trzyma na rękach, nie tylko najbliższe otoczenie, ale świat cały.

Tutaj02.jpg

Zaczyna od ogółu, kosmosu – ponieważ wraz z pojawieniem się Harlanda natychmiast doświadczył stanu “mikro i makro”- skupiony na malutkim obiekcie coraz lepiej zdawał sobie sprawę jak przepastna jest rzeczywistość dookoła. Kolejne ilustracje przedstawiają, niczym w biblii, lądy, morza, wreszcie ich mieszkańców. Ambicją Autora nie jest dochodzenie szczegółów, wyhamowuje tam, gdzie, jak się dorosłym wydaje, leży granica dziecięcej zdolności pojmowania.

Krótkie komentarze dopełniają kapitalne, jak zwykle u Jeffersa, ilustracje, z naniesionymi gwiazdozbiorami, podziałem przestrzeni nad ziemią, anatomią człowieka („Dbaj o ciało, bo większość jego części nie odrasta”). Jak każda wypowiedź rodzica, nie jest ona pozbawiona dobrych rad oraz przesłania. Dowiadujemy się zatem co jest naprawdę ważne, żeby przeżyć, jak bardzo różnorodne gatunki zwierząt i rasy ludzi zamieszkują Ziemię. Jak odróżnić dzień od nocy? „Ogólnie jest tak, że kiedy widać słońce, to jest dzień i wtedy robimy różne rzeczy.” Zagadnieniu czasu, który bywa, że płynie leniwie towarzyszy przestroga by dobrze go wykorzystywać, ponieważ często jednak „pędzi jak szalony”.

Tutaj01.jpg

Autor, chcąc nie chcąc, wypowiada się po trochę w imieniu całej ludzkości (mnie samej wobec pierwszego synka wydawało się, że niezbyt zgrabnie występuję w roli tłumacza i przewodnika japońskiego ministra, który nic z tego co plotę nie rozumie, ale uprzejmie się uśmiecha), czyli dotychczasowych mieszkańców Ziemi, która „wygląda na wielką. Ale i nas jest tutaj całe mrowie – dokładna liczba – więc bądź dobry. Dla wszystkich starczy miejsca.”

Opowieść kończy się poruszająco i prawdziwie. Kiedyś, nas, narratorów-rodziców, zabraknie. Ale i na to Autor znajduje radę: „Zawsze możesz spytać kogoś innego. Na Ziemi nigdy nie będziesz sam”

Warto zajrzeć też na ostatnie, pozbawione ilustracji, strony. Na nich opowiadający synkowi o świecie przejęty nową rola i ogromną odpowiedzialnością ojciec cytuje m.in. słowa własnego Taty. Dziękuje również nam, czytelnikom.

Zapraszamy do wspólnego wysłuchania osobistych „wskazówek dla mieszkańca planety Ziemia”, pomóżcie nam rozjaśnić jej tajemnice.

Maria

Oliver Jeffers
Tutaj jesteśmy
Wydawnictwo Zielona Sowa 2018

Źródła ilustracji: zasoby własne, wydawca oraz https://www.theguardian.com.

Projekt „Dom Bajek Wciąż Czyta Maludom” dofinansowano ze środków budżetowych miasta Poznania! #poznanwspiera

Gdzie jesteśmy? “Tutaj jesteśmy”

Mam tak samo jak ty. Gdacze, mruczy, mówi

Zdecydowanie nieczęsto autorzy książek bardzo dla dorosłych piszą również dla dzieci. Wyróżniony m.in. za debiutancką powieść Nagrodą Goncourt’ów za Une éducation libertine, Jean-Babtiste Del Amo, autor głośnej ostatnio powieści Animalia, weganin i aktywista na rzecz zwierząt wyciągnął ku nam drobną, lecz bardzo mocną wypowiedź – świetną dla dzieci i dorosłych Tak jak ty.

 

Tak jak ty00.jpg

Lektura intryguje od pierwszych stron – nie wiadomo bowiem do końca, kto jest jej nar-ratorem; ikoniczne rysunki znanej z ilustracji np. bestsellerowej trylogii o uczuciach wydawnictwa Entliczek (aut. Astrid Desbordes Miłość, Moja młodsza siostra, Co mi powiedział tata) nie muszą dodawać zbędnego już dramatyzmu historii. Głos przekonuje nas łagodnie do tego, że dzieli z nami doświadczenia, na ilustracjach zaś widoczne jest zawsze dziecko w typowych dla małego człowieka sytuacjach oraz, z drugiej strony, różne rodzaje zwierząt.

Tak jak ty02.jpg

Raz bywam wesoły, a kiedy indziej smutny. Mam swoje uczucia – tak jak ty.
Bardzo nie lubię, kiedy mnie coś boli!

W możliwie najprostszy i najmniej pryncypialny sposób dwoje artystów ustawia nas na wspólnym rodzinnym zdjęciu ze zwierzakami, darowuje nam nowych bliskich. Nic nie każe, tylko wskazuje z delikatnym uśmiechem, że nie jesteśmy sami, że możemy się poro-zumieć, bo mamy z kim. Póki wciąż mamy z kim.

Tak jak ty01.jpg

Zapraszamy do wspólnej lektury na nasze świętomarcińskie podwórko w sobotę 20 lipca.

Maria

Projekt „Dom Bajek Wciąż Czyta Maludom” dofinansowano ze środków budżetowych miasta Poznania! #poznanwspiera

„Tak jak ty”, Jean-Baptiste Del Amo
ILUSTRACJE: Pauline Martin
wyd. Entliczek

Ilustracje zaczerpnęłyśmy ze strony wydawcy oraz ze stron: http://www.theguardian.com i http://www.albin-michel.fr.

 

Mam tak samo jak ty. Gdacze, mruczy, mówi

Guido, Wzmacniacz

Ktoś Inny. Zawsze ich za mało.

Belg, Guido van Genechten to znany w 40 językach autor obrazkowych książek o rze-czach najwstydliwszych – tak, również o kupie (popatrzcie np. na „Wielki konkurs kup”, „Ale kupa! Co masz w pieluszce?”), ale, gdyby kupa nie była dla kogoś jakimś problemem o wielkim formacie, może zainteresuje się innym kłopotem, który często bywa tabu – innością, odstępstwem od większości, czymś, co mylnie czasem zwie się ułomnością.

Genechten

Van Genechten, twórca także serii opowiastek o kochanej przez maluchów Małej Białej Rybce, podobnie jak w „I co teraz?” pochyla się nad odrębnością, której nikt nie ma ocho-ty nazwać wybitną, lecz większość ją wyśmiewa. Rikki, w polskim tłumaczeniu Rikuś, ma jedno ucho klapnięte. Co nie było powodem do wstydu w zacnym świecie naszego Misia Uszatka, w otoczeniu króliczka jest przyczyną wielu przykrości.

 

I teraz: schemat jest taki, że bohater z nie takim uchem próbuje je zakryć, naprostować, dokształcić do uszu reszty. No, żeby nie odstawać, wiadomo. Co jest nowego: chłopacy i dziewczyny królicy, kiedy ostatecznie Rikuś udał się do lekarza (laryngologa chyba…! W życiu bym nie poszła, po traumie wycinania migdałków), i trochę go nie było (mądry doktor zbadał przede wszystkim, czy pacjent słyszy, a jak wygląda ucho – to z doś-wiadczenia podzielił się, że każde inne) – zatem jak już w końcu wrócił Rikuś na pole swojej sromoty, co tam się z niego śmieją – okazało się, że tak naprawdę to za nim tęsknili. Że niby co tam znowu śmiesznego zrobiłeś z uchem (i owszem, były różne próby
naprostowywania i usztywniania z pomocą marchewki czy patyka) – ale w ogóle – dlaczego tak długo cię nie było?

Rikuś02.png

Stąd, od Guido, przyszła mi myśl, że odrębność nie musi być śmieszna, żałosna – to oczywiście zależy od  towarzystwa – ale może jest tak, że jest po prostu atrakcyjna. Że, zwłaszcza gdy zniknie – jej brakuje. Bo na czym budujemy siebie – na zderzeniu z Innym.

Dużo jest książek o okularnikach, pulchniasach, chudeuszach. Nigdy dość. Przypomnijmy sobie siebie lat 10.

Maria

Projekt „Dom Bajek Wciąż Czyta Maludom” dofinansowano ze środków budżetowych miasta Poznania! #poznanwspiera

Ilustracje zaczerpnęłyśmy ze strony wydawcy oraz lubimyczytac.pl.

 

Guido, Wzmacniacz