Gdy ciemno, lepiej widać światło O grudniowych spotkaniach z Czupieńkami, Mamą Mu i Panem Wroną

Nawet ta najbardziej chlabrzasta zima (chlabra – mokry śnieg, wilgoć, ogólnie rzecz biorą brak zimy w sensie polarnym) ma tę zaletę, że ujawnia światła, dzięki którym zdaję sobie sprawę, że w kamienicach mieszkają ludzie, że w sklepach ktoś pracuje i pewnie przychodzą do nich klienci, niektórzy lubią jak światełka choinki migają a inni stawiają
w oknach świece; generalnie chodzi mi o to, że w ciemnościach rozrzedzanych światłem zupełnie inaczej widać, gdzie żyjemy.

A jeszcze, że nagle zaczynają połyskiwać czarne samochody jak żuki leśne, w kałużach widać światła i na tramwajowych szynach i nawet na wyczyszczonych butach. Niespo-
dziewanie tramwaje i autobusy przemieniają się w pełne ciepła bezpieczne aparta-
menty, które powiozą nas do domu, i dokąd chcemy.

O zimnie i ciemnie było już i w kapitalnych, zachlaptanych, „Kamykach Astona”
i w szlachetnych górach Elmera, nam nigdy jednak nie dość wzywania zimy. Dotrzyjcie
z nami do lasu Czupieńków, które najlepiej znają panowie – Francuz – Gérard Moncomble i Polak – Paweł Pawlak (ponieważ stworzyli o nich dwie nadzwyczajnie ilustrowane opowieści). Pan Moncomble, socjolog, psycholog i filozof wydał ponad sto książek
w najlepszych wydawnictwach, pan Pawlak natomiast, artysta dyplomowany, obrysował więcej niż 60 książek.

A u Czupieńków, nieco biedermeierowskich stworków w wielkich kapeluszach i płasz-
czach, też, panie tego, zima, i bardzo, bardzo zimno. Do zawieszonych na drzewach domów (niczym domki dla ptaków albo skalne jaskinie eremitów) Sapieniek taszczy zatem drewno by móc rozpalić w kominku. Do siedzib różnych –Pieńków prowadzą wysokie wiotkie drabiny niektóre Czu- mieszkają na samych szczytach świerków. Opowieść wszakże zaczyna się w ciszy, ciemności i bezruchu, który narusza jedna gwiazda.

 

I o tytułowej gwiazdce jest to właśnie historia, zupełnie niezwykła, z zakończenia jej bowiem poznajemy kiedy mianowicie Czupieńki ją przeżywają; kiedy – dokładnie, z jedną jedyną datą. Wielu ta historia – jako niesłychana – wzrusza. Nawet mnie.

Przeczytamy ją wspólnie w nowym dombajkowym miejscu – już nie przy Lodowej,
a przy ulicy o równie wyjątkowej nazwie – przy Wspólnej, z Łazarza więc przenosimy nasze spotkania na Wildę, mając nadzieję, że przyjdziecie do nas, bo będziemy czekać.

Dwa dni później, w samym sercu miasta, w Centrum Incjatyw Rodzinnych podczas świętowania pierwszych urodzin tego miejsca (które U-WIEL- BIA-MY), będziemy czytać zaś inną świąteczną opowieść – „Wigilię Mamy Mu i Pana Wrony”.

O słynnej tej parze bohaterów pisałam już przy okazji czytanda w czasie tegorocznego „Lata na Madalinie”, wiadomo jednak, że opowiadania świąteczne muszą być jedyne
w swoim rodzaju, i tak też jest w tym wspaniałym wypadku.

Znów zatem mamy do czynienia z przeznaczonym dla dziecięcych główek studium wroniego zgorzknienia, opuszczenia i gderliwości, skontrastowany ze stoicką krowia pogoda ducha.

„Ech! Czemu u wron jest tak ciemno i zimno? Kra, bardzo mnie to ciekawi. Tylko krowy jakoś zawsze mają jasno i ciepło.- narzekał. SZAST-PRAST. Poleciał do obory.”

Trochę więc jak nieszczęśliwy dickensowski Ebenezer Scrooge, Pan Wrona w zapusz-
czonej i zagraconej dziupli wyszukuje sobie prezenty ze zgromadzonych przez lata szpargałów, pakując je świątecznie i opatrując przy tym stosownymi bilecikami.
W zabawnie opisanej, wszak rozdzierającej scenie, nie wytrzymując napięcia, sam jeszcze przed czasem wszystkie otwiera i serdecznie sobie dziękuje.

 

Zmieniamy miejsce i przefruwamy wraz z Panem Wrona na plan Mamy Mu, czyli do rozświetlonej świątecznie, ciepłej, pełnej krów, a nawet kur, obory. Stamtąd, po serii dowcipnych wypowiedzi ptaka, rowerem Mu przejeżdżamy do lasu, pod wroni świerk. Wtedy dzieje się, no wiecie, co – świąteczna magia. Nie bez związku z tytułem tego tekstu. Warto poczytać i pooglądać ją z nami.

Maria

„Czupieńki – Gwiazdka”
Gérard Moncomble, Paweł Pawlak
Wyd. Media Rodzina, 2009
DomBajkowe Spotkanie z Gwiazdą, niedziela 17.12, godz.12.30-14.00, NOWY ADRES: Wspólna 40, w
siedzibie JogaWita;

„Wigilia Mamy Mu i Pana Wrony”
Jujja Wieslander, Sven Nordqvist
Wyd. Zakamarki 2014
Roczek Centrum Inicjatyw Rodzinnych, wtorek 19.12., godz. 16.00-18.00, ul. Ratajczaka 44 (budynek Arkadii, wejście z lewej strony Empiku).

Zdjęcia zaczerpnęłyśmy ze stron wydawców.

Reklamy
Gdy ciemno, lepiej widać światło O grudniowych spotkaniach z Czupieńkami, Mamą Mu i Panem Wroną