Gdy deszcz szuka Cię. Czechów spojrzenie na potrzebę przyjaźni z Odmiennym

Nareszcie Czesi! Ile nie wiemy o literaturze dla dzieci powstałej i powstającej teraz
u naszych najbliższych sąsiadów? Dużo nie wiemy. Ale w Domu Bajek nie chcemy
(na razie) przedstawiać Wam programu wycelowanego akurat w ten literacki okręg;
po prostu ta, jedna z bardzo wielu, książka wielokrotnie nagradzanej Mileny Lukešovej, zilustrowana kapitalnie przez Jana Kudláčka, w pełni zasługuje na to, byście ją poznali.

Dziewczynka i deszcz01

Wydana w Polsce w 1974 r. (niestety nie wznowiona), jest ponadczasową metafo-
ryczną opowieścią o tym, że nie warto bać się zaprzyjaźnić z kimś o naturze odmiennej
od naszej, kimś, kto na pierwszy rzut oka zdaje się być tylko kłopotem, z kim nie jest korzystnie pojawiać się w towarzystwie, ponieważ są tacy, którzy go unikają.

Zaczyna się od tego, że dziewczynka wychodzi z domu na zupełnie pustą ulicę, nie oswaja jej nawet słońce, idzie sama (pamiętajmy, 1974 r.) i myśli, że chciałaby kogoś spotkać. Z czasem samotność sprawia, że to pragnienie robi się coraz większe, i w tym momencie na ręce dziewczynki spadają pierwsze krople deszczu.

„Chodź ze mną –‘’
powiedziała dziewczynka.
„Chodź ze mną aż do domu!”

Dziewczynka i deszcz02

Autorka używa słów, którymi swoje potrzeby komunikują dzieci. Jej poetycka fraza oddaje specyficzne znaczenie, które zabawom i wypowiedziom nadają najmłodsi;
nie od rzeczy tu wspomnieć o tym, że Milena Lukésova studiowała germanistykę, filologię francuską i angielską, tłumaczyła, a doktorat napisała z filozofii. W interesującej nas książce porusza dziecięcą wrażliwość, współczucie i wyobrażenie jak to jest, gdy ktoś, kto nie jest powszechnie lubiany – przez wzgląd na swoją naturę (podobnie jak pająk
czy żebrak) – szuka przyjaźni. Może dobrym pomysłem jest niepostrzeganie innych wyłącznie przez niewygodne dla nas przejawy ich właściwości.

Deszczowi jest smutno, bo nikt nie chce go znać – uciekają przed nim zasłonięci para-solami ludzie, chowają się motyle, pszczoły, kury, szczekają psy. Zrozpaczony zniknię-ciem dziewczynki za wrotami domu szuka jej wśród przechodniów.

„Gdzie jesteś dziewczynko?
Gdzie jesteś?”

Osamotniony, pozostawiony bez żadnego słowa wyjaśnienia, deszcz musi czuć się odrzucony, ale po nieznośnie długiej chwili okazuje się, że dziewczynka wraca – ubrana
w kurtkę z kapturkiem i kalosze.

„Pobiegajmy, chcesz deszczu?
Ty biegnij za mną
a ja za tobą”.

Towarzystwem deszczu nie gardzą również gęsi, które nadstawiają dzioby, dżdżownica ma szansę spotkać się ze ślimakiem, widać w błocku ślady kaczek, w kałużach kąpią się wróble, pięknie uśmiecha się żaba. Strach ma wielkie oczy, lecz czas na zaprzyjaźnienie się nie jest wieczny.

Na sam koniec zaś objawia się niewidzialna dotąd unikalna zdolność deszczu do obdarzania świata (wespół ze słońcem) nadzwyczajnym, kochanym przez wszystkich zjawiskiem – różnobarwną, podziwianą od zawsze w różnych kulturach tęczą (w mito-
logii skandynawskiej np. tęcza była mostem łączącym świat bogów i ludzi). Tęczę, deszcz, charakter opowiadania współtworzą nadzwyczajne ilustracje Jana Kudláčka, nie są one dowcipne, a poetyckie, w fascynującym stylu.

18-ego marca w Inkubatorze Kultury Pireus możecie z nami przeczytać i zobaczyć „Dziewczynkę i deszcz”, do zobaczenia o 11.00!

Maria

Cykl trzech spotkań „Dom Bajek w Pireusie” dofinansowano ze środków Miasta Poznania w ramach projektu Pireus – Inkubacja i Aktywizacja realizowanego przez Fundację Otwarta Strefa Kultury.

„Dziewczynka i deszcz” Milena Lukešová, ilustracje: Jan Kudláček
Wydawnictwo Albatros, Praga

Ilustracje ze zbiorów własnych oraz ze stron: www.cbdb.cz.

 

Reklamy
Gdy deszcz szuka Cię. Czechów spojrzenie na potrzebę przyjaźni z Odmiennym

DZIECI KORZENI. Magiczna bukolika o tym, jak to naprawdę się dzieje, że przychodzi wiosna.

 

Bukolika to zwykle liryczny (czyli, m.in., wysoce zmetaforyzowany) utwór poetycki, przedstawiający w sposób zidealizowany uroki życia wiejskiego; sielanka, pastorałka. Historia napisana przez Sibille von Olfers, niemiecką nauczycielkę rysunków i autorkę

9 słynnych książek dla dzieci, ma właśnie wszelkie cechy idylli. I to takiej, która w samych Niemczech doczekała się 80 wydań! A piękna Sybilla von Olfers żyła niestety tylko 34 lata.

01

“Dzieci korzeni” były z założenia picturebookiem, “to jest całościową koncepcją,
gdzie określony tekst współgra z ilustracjami (jest ich doobrazowaniem, jak to kiedyś
ładnie ujęła mistrzyni picturebooków, Joanna Chmielewska), wzajemnie się dopełniając
i tworząc nierozerwalną całość, i tak właśnie tę książkę należało i należy czytać”.*

Nie trzeba specjalnie tłumaczyć, że lubimy na warsztatach Domu Bajek proponować Wam tę formę literacko-plastyczną – możemy wtedy bowiem dużo gadać z dziećmi,
no i same. Chwała autorom i równocześnie zdolnym ilustratorom oraz polskim wydawnictwom za to, że umożliwiają dorosłym ten sposób nawiązywania kontaktu
z tajemniczymi istotami, zwanymi łopatologicznie dziećmi.

Otóż tytułowe dzieci korzeni, chociaż Sybille opisała je w wieku secesji, wydają
się być doskonałym wcieleniem romantycznej wizji dziecka, jako istoty tajemniczej,
mającej kontakt z istotami pozaziemskimi. Artyści sentymentalni często obdarzali maluczkich przerastającą możliwości nawet najbardziej niezwykłych postaci ze świata dorosłych, poetycką misją – taką jak np. zmazanie win bliskich dzięki swej nadprzy-rodzonej łączności z krainą cieni, czy też do owej krainy ich przeprowadzenie. Należy
też pamiętać, że Romantycy nierzadko odnosili się do rzeczywistości bez specjalnego entuzjazmu, oskarżając ją o niepozwalanie dzieciom by te były sobą, odbieranie
im beztroski i niewinności (tak, tak, Adam Mickiewicz widział to jeszcze inaczej: dzieciństwo bez obowiązków i cierpień stało się w II części Dziadów powodem
ich przekleństwa).

07

Uff. Nie będziemy Was troskać tymi wizjami, bo też wcale nie tak posępna (a wręcz przeciwnie) jest rola, którą spełniają bohaterowie tej obrazkowej opowieści. 10 pełnych znaczeń, obdarzonych niezwykłą urodą i urokiem obrazków, wraz z esencjonalnym, oszczędnym poematem, opowiada o tym jakim cudem jest wiosna, i jak ważną rolę
w jej pojawieniu się odgrywają dzieci.

Oto, jak opowiada o tej zadziwiającej historii przywoływana już przeze mnie Paulina Zaborek:

“Lektura „Dzieci korzeni” oferuje swobodne i niespieszne zanurzanie się w świat częściowo realny, częściowo fantastyczny. Z jednej strony, znajome widoki – pola,
łąki, drzewa, majaczące w oddali zabudowania jakiejś wioski ze strzelistą wieżą kościoła na tle pochmurnego nieba, a w gąszczu traw żuki, biedronki, chrząszcze. Z drugiej
zaś, rzeczy tajemnicze – długie poskręcane korzenie drzew, tworzące pod powierzchnią
ziemi kręte korytarze, a wśród nich krzątające się z werwą małe istoty, które bardzo
są do siebie podobne, wszystkie mają jasne włosy i słodkie dziecinne buzie. Gdy je widzimy pierwszy raz, właśnie budzą się z zimowego snu. Już za chwilę na polecenie Matki Ziemi zaczną przebierać się z brunatnych piżamek w kolorowe koszulinki, które muszą sobie wcześniej uszyć, by tym wesołym akcentem przywitać nachodzącą wiosnę.”

Opublikowane przez oficynę “Przygotowalnia” dzieło Sibille von Olfers czyni lekturę
tym bardziej niezwykłą, iż wydano ją w sposób wierny oryginałowi z 1906r., co dziś oznacza przecież nie lada przeżycie. W księgarniach spotyka się sporo pięknych, starannie przygotowanych książek traktujących o zjawiskowości przyrody w sposób mniej bajkowy a bardziej dosłowny, takich jak np. Rozmaite inwentarze roślin i zwierząt, botanica czy animalia. W “Domu Bajek” chcemy  spotkać się z Wami i z fenomenem zmiany pór roku pozostawiając miejsce zdziwieniu; pozwólmy dzieciom razem spojrzeć beztrosko na “tak piękne okoliczności przyrody… i niepowtarzalne”.

 

“Dzieci korzeni”
Sybille von Olfers
Tłum. Marta Woszczak
Wydawnictwo Przygotowalnia, Kraków 2016

* Znowu nadchodzi wiosna. “Dzieci korzeni” Sybille von Olfers, Paulina Zaborek, Tygodnik internetowy “KulturaLiberalna”,http://kulturaliberalna.pl/2016/03/15/paulina-zaborek-recenzja-dzieci-korzeni-sibylle-von-olfer-kl-dzieciom/, data odsłony: 14.03.2017r.

Ilustracje zaczerpnęłyśmy ze stron:
https://annabranford.com
https://alchetron.com
http://www.amazon.com
http://www.ryms.pl

 

 

 

DZIECI KORZENI. Magiczna bukolika o tym, jak to naprawdę się dzieje, że przychodzi wiosna.