Dobry jest zły. Zachary pokaże, jak dobrze się złościć

W języku polskim mamy problem z opisywaniem negatywnych emocji „Co się dzieje?” „Nic. Jestem zły.” No i masz ci los, mimo, że mowa o stanie uczuć, gotowiśmy wdruko-
wać sobie przekonanie, że mamy podły charakter i nie plamimy się dobrymi uczynkami. Ale powiedzieć o sobie podczas ataku złości – jestem zdenerwowany? Rozzłoszczony? Wzburzony? Gniewny? Trudno wyartykułować.

Złość01.jpg

No cóż, podczas kolejnego jubla na podwórku Biblioteki Domu Bajek, będziemy czytać powiastkę o dość trudnym (to eufemizm) zajączku. Mały ten malkontent bardzo łatwo się denerwował, z przyczyn, które być może uznawał za w pełni obiektywne: a to, że woda była za ciepła, albo za zimna, że świeciło słońce, albo było pochmurno, kojarzycie? Zostaliście kiedyś ogłuszeni zawodzeniem, że pokroiliście kanapkę na cztery, a nie trzy kawałki? Albo, że ryż leży obok surówki? Że to wy otworzyliście drzwi? Ekhm, hmm.

Nie lubimy. Ja nie w każdym razie nie przepadam, bo co czuję? Czuję bezradność.
Co czuje obrażony na kolor majtów dzieciak? Nie mam pojęcia, bo skąd.

Przyjaciele Zajączka o solidnej fizjognomii i malutkim naburmuszonym pyszczku też nie wiedzą, co się dzieje z ich towarzyszem. Ale ponieważ przeczuwają, że jest nie bardzo szczęśliwy, próbują mu, każdy na swój sposób, pomóc. Hipnozą, medytacją, kwiatami, rozmową, medytacją. Co przynosiło efekty przeciwne, patrząc z boku, nawet komiczne. Przyjaciele wszakże, ponieważ dobrze im się obmyślało razem różne rzeczy, nie mieli ochoty się poddać. Skonstruowali coś kapitalnego, i zostawili przed drzwiami Zacharego.

To coś rozjuszyło naszego bohatera tak bardzo, iż tylko przez pewien przypadek (odległość), trująca para wreszcie go opuściła, i historia znalazła krzepiący finał.
Ciekawe, dlaczego Zajączkowi było tak źle, czego naprawdę chciał?
Ciekawe, skąd wiadomo, że Wy się złościcie.

Złość to bardzo ciekawa rzecz; czego w niej nie widać, i czym się objawia. Będzie
się działo, że tak powiem. I jeszcze: zajrzyjcie na stronę Autorki, córki dwojga
mistrzów karate, artystki o nadzwyczajnej historii i takimż talencie. Poszukajcie
też innych jej, pięknie wydanych w Polsce książek.

Maria

Wielka złość małego zajączka/The Big Anger of a Little Hare
Monika Filipina
Agencja Wydawnicza Ezop, 2017

Projekt „Święty Marcin Czyta Dzieciom: Lato w mieście” dofinansowano w ramach Centrum Regrantingowego Inicjatyw Lokalnych Poznań 2018 ze środków budże-
towych Miasta Poznania. Operatorem Centrum Inicjatyw Lokalnych Regrantingowe
jest Wielkopolska Sieć Organizacji Pozarządowych „Działamy Razem” i Stowarzy-
szenie Instytut Zachodni.

Fotorelacja z drugiego spotkania tutaj.

Ilustracje zaczerpnęłyśmy ze stron wydawców, zasobów własnych oraz ze strony http://www.monikafilipina.com.

Reklamy
Dobry jest zły. Zachary pokaże, jak dobrze się złościć

Małpiszon na skalę swoich czasów, czyli „Dzielna małpka” Marty Altés na drugim letnim spotkaniu z cyklu „Święty Marcin Czyta Dzieciom”

O, jakże mój znajomy trzylatek chciałby pozostać „Babo” (tak od niemowlęctwa jest zwany przez wzgląd na swoje podobieństwa do bohatera literackiego trylogii Evy Susso
i Benjamina Chaude’a; Babo tam zwykle płacze, paćka i puszcza bąki). Jedną z rozlicz-nych zalet swojego wieku i rozmiaru jest to, że nie może daleko chodzić. Bo ma małe nóżki. I, doprawdy, trudno mu wyjaśnić, że dorastanie ma też pewne plusy.

Altes01

Zawiłe to tłumaczenie w naprawdę pomysłowy i ujmujący sposób rozjaśnia uznana hiszpańska pisarka i ilustratorka, Maria Altés. W Polsce możemy raczyć się jeszcze jednym, równie przewrotnym, mądrym i zabawnym opowiadaniem „Nie!” (Wyd. Adamada, tlum. Jacek Dehnel).

Wychodząc od uniwersalnego problemu „za” – za młody, za stary, za gruby, za chudy,
za kolorowy, za szary, dochodzimy do dziecięcego kłopotu z niedopasowaniem do skali opiekunów i starszych kolegów. Wiadomo, że młodsze rodzeństwo rzadko kiedy jest
na równi atrakcyjne towarzysko co rówieśnicy – często, odsunięte, zostaje na lodzie,
bo starsi nie chcą się z nim bawić. W przebarwnie, ale czytelnie zilustrowanym opo-wiadaniu o dzielnej małpce, mała bohaterka zaczyna czuć się „za”. Nie może czegoś dosięgnąć, dojrzeć, przejść przez głębszą wodę, wleźć wysoko na palmę żeby dostać najlepsze banany – słowem, wciąż coś ją omija. Aż wreszcie.

Aż wreszcie, jakkolwiek podejrzanie to nie brzmi, bierze się na odwagę, i wyrusza
po wielką przygodę. I, rzecz jasna, zgodnie z zasadami logiki – jest ona naprawdę nadzwyczajna na miarę kogoś małego, co więcej – wyjątkowa i niedostępna innym,
czyli większym. Kogo bowiem uniesie cienka gałąź prowadząca do słodkich owoców? Kogo zachwycą imponujące wzory motylich skrzydeł, misterna architektura pajęczych sieci?

Wszędzie dobrze gdzie nas nie ma? Kiedyś znajdę szczęście? A może trzeba przestać
się porównywać i przyjrzeć się światu we własnej skali, bo może właśnie tu i teraz jest całkiem nieźle?

Małpa w kąpieli,
Fredrę podejmuje Bogucka

W kieszonkowej (choć w twardych oprawach, niczym wykwintne czekolady) serii Dwóch Sióstr 10 lat temu ukazał się klasyczny bajkowy poemacik Aleksandra Hrabiego Fredry. Spotkanie figlarza dramatopisarza i współczesnej mistrzyni ilustracji dla dzieci dało nadzwyczajny efekt, który Dom Bajek również postara się dla Was przywołać w najbliższą niedzielę.

No i tu ta „małpa”, a przynajmniej tak mi się w mej wrednej naturze zawsze wydawało, nabiera konotacji nieco grubego epitetu wymierzanego w próżną damę (dlatego tak się przywiązałam do rzeczownika uniwersalnego rodzaju „małpiszon”). No bo dlaczego jak małpa – to musi być głupia, śmieszna, żenująca?

Jako śmieszek Fredro broni się doskonale, Katarzyna Bogucka ustawia go na miejscu
i dzisiaj. Będzie teatralnie, śmiesznie i znowu z przesłaniem. Jak to w obejściu Domu Bajek bywa. Zapraszamy w niedzielę 15 lipca o godz. 11.30 na drugie letnie spotkanie.

Maria

Dzielna Małpka, Marta Altés, tłumaczenie: Marta Bręgiel-Pant
Wyd. Tako, 2018

Małpa w kąpieli, Aleksander Fredro, ilustracje: Marta Bogucka
Wyd. Dwie Siostry, 2008

Projekt „Święty Marcin Czyta Dzieciom: Lato w mieście” dofinansowano w ramach Centrum Regrantingowego Inicjatyw Lokalnych Poznań 2018 ze środków budżetowych Miasta Poznania. Operatorem Centrum Inicjatyw Lokalnych Regrantingowe jest Wielkopolska Sieć Organizacji Pozarządowych „Działamy Razem” i Stowarzyszenie Instytut Zachodni.

Fotorelacja z pierwszego spotkania tutaj.

Ilustracje zaczerpnęłyśmy ze stron wydawców, zasobów własnych oraz ze stron: http://www.myredpalette.com, http://www.culture.pl oraz http://surochow.vizz.pl.

 

Małpiszon na skalę swoich czasów, czyli „Dzielna małpka” Marty Altés na drugim letnim spotkaniu z cyklu „Święty Marcin Czyta Dzieciom”