Dziwnie mały dmuchawiec. Weźmy się zmierzmy z dorastaniem

Ta historia o Pomelo, różowym pobratymcu Kubusia Fatalisty, słoniu, który przechadza się po gościńcach i dziwi temu światu, wydano w wyjątkowo dużym formacie. Na papie-rze dobrze widać różnice w wielkości oraz potęgę słoniowego namysłu nad relacjami między rozmiarami. Sądzę, że równocześnie, jest to jedna z najbardziej złożonych i filo-zoficznie dostępnych części oryginalnego cyklu Ramony Bădescu i Benjamina Chauda.

Ach, i ten Pomelo skłania do zadawania sobie, dorosłemu i dziecku, ważnych pytań. Czy to, że się rośnie, sprawia iż każdy odczuwa superekstrakosmiczną moc? A co z tym światem, z którego się wyrasta? Może nie trzeba być od razu dużym, może warto jeszcze pobyć średnim?

 

Różowy słoń poddaje nam metaforę: niepokój, czy urośnie z każdej strony tak samo. Wiadomo, dobrze znane fantastyczne ilustracje Benjamina Chaude’a ukazują rozterki bohatera w sposób rozbrajająco dowcipny, dla dorosłego wszakże pytanie, czy „najpierw musi urosnąć w środku, żeby móc urosnąć na zewnątrz” czy też wszystko rozwinie się równomiernie, może dotknąć również pozafizycznych aspektów dorastania. I dalej: czy w przyszłości staniemy się podobni innym konkretnym starszym postaciom, czy to ozna-cza, że się zestarzejemy, a jeśli, czy będziemy mądrzy niczym, jak dla Pomelo, stary żółw Gantok? Czy to się może wymknąć spod kontroli? Trzeba być uważnym, żeby nie prze-sadzić, mówi wielkie oko słoniątka (ha, a cóż to znaczy?). A może trzeba będzie przestać błaznować, a może po prostu nie da się tego przewidzieć. Bo jeszcze się okaże, że doros-łość zmusza do robienia rzeczy na które się nie ma ochoty.

02Pomelo.jpgCzy pamiętamy jak to było, kiedy byliśmy mali? Czy się coś zmieniło, co innego nam się podoba, co innego przeszkadza, zmiana pociąga za sobą nowe sympatie i nowe trud-ności. I jeszcze kwestia wyborów. „Pomelo zastanawia się, czy tak naprawdę rośnie zupełnie sam.” No właśnie. Jak zmieniamy się my, dorośli. Ale jest pociecha: np. nabie-ranie dystansu do starych lęków. Można się już z nich pośmiać.

03Pomelo.jpg

Na koniec kapitalna uwaga o tym, że Pomelo już się nie boi, ponieważ odkrywa, że rosnąć to znaczy czasem mówić „do widzenia” i słyszeć, jak inni z uśmiechem żegnają się z nami.

Zapraszamy do spotkania z rozmyślającym różowym słoniem, będziemy się dziwić, uśmiechać i bawić. Zawsze się tak staramy w naszym Domu Bajek. Ponownie w komi-tywie z piękną przestrzenią poznańskiego CMOK-a.

Maria

„Pomelo rośnie”, Ramona Bădescu
Ilustracje: Benjamin Chaud
Wydawnictwo Zakamarki, 2018

Ilustracje zaczerpnęłyśmy ze strony wydawcy oraz zasobów własnych.

Cmok

 

Dziwnie mały dmuchawiec. Weźmy się zmierzmy z dorastaniem