Jesienno-płomienna liściasta Maska Lwa

Jesienią trudno mi oderwać wzrok od drzew. Co roku tak samo intensywnie zachwycam się ich barwami – mocnymi, nasyconymi, drgającymi. I co roku nie mogę sobie odmówić zbierania liści – mam ich już chyba setki zasuszonych między kartkami książek, kruchych, bladych, a jednak nadal mających w sobie wspomnienie tego soczystego koloru.

Tym razem pochyliłyśmy się razem z Ulą nad czerwono-brunatnymi listkami
o delikatnym i zawiłym konturze. I oto zaświtała myśl, by wykorzystać je do zabawy
i przy okazji wrócić do ukochanej książki – „Maski lwa” Margarity del Mazo.

Maska Lwa 03

Maska lwa 02

Nasza propozycja jest prosta, choć można ją skomplikować na potrzeby Starszaków. Przygotowałam model maski – z rysunkiem inspirowanym pyszczkiem głównego bohatera książki. Ulka ją po swojemu pokolorowała, następnie dokleiłyśmy bujną liściastą czuprynę. Młody Lew dorósł 🙂 (i zaczął tańczyć po mieszkaniu…)

Maska Lwa 01

Cieszy mnie fakt, że nasz pierwszy warsztat DomBajkowy to było właśnie spotkanie
z tą książką – niezwykle piękną o bardzo mądrej treści (zobacz tutaj). I teraz – pierwszy wpis poświęcony jest także „Masce Lwa”, niech to więc będzie dobry początek.

Miłej zabawy Lwiątka!

Basia

Maska lwa 04

maska-lwa

„Maska Lwa”, Margarita del Mazo, wydawnictwo Tako 2012

Reklamy
Jesienno-płomienna liściasta Maska Lwa