ABECADŁO I MASA ZABAWY

Od zawsze podziwiałam moją przyjaciółkę Ewę, która cierpliwie wypiekała cudeńka
z masy solnej na okolicznościowe warsztaty artystyczne, które prowadzi. Wypiekała koniki na biegunach, bałwanki, łosie superktosie i choinki. Jajka wielkanocne, serca i całą masę przeróżnych kształtów, które na jej warsztatach dzieci samodzielnie dekorowały. Postanowiłam sama spróbować i wiecie co? Zakochałam się w możliwościach jakie daje masa solna! Nie powiem, żebym w dzieciństwie nie miała z nią kontaktu, lepiliśmy
na zajęciach jakieś aniołki, ale ona udawała wtedy glinę, a farby – szkliwo. Nie było
więc to takie fajne…a może po prostu byłam za mała aby docenić jej potencjał?

Ja natomiast wiem teraz, że warto wrócić do masy solnej i przypomnieć sobie jaką
frajdę daje lepienie! Proporcje są proste – 1 kg soli i 1 kg mąki – mieszamy ze sobą
i delikatnie dodajemy wodę, tak aby uzyskana masa nie kleiła się nam do rąk.

Prócz masy solnej uwielbiam literki. Literka do literki i tworzy się słowo,
a one razem budują już całe zdania, a te zdania to… wiecie dobrze, że razem zmieniają się w fascynujące historie, które czytam z taką rozkoszą jakbym pożerała najsłodsze abecadło… Swoje słowne łakomstwo przypłaciłam najgrubszymi w historii rodziny szkłami od okularów, ale i tak nie żałuję, co „zjadłam” to moje! A odczytanych
historii nikt mi już nie odbierze.

I od słowa do słowa zapomniałam o najważniejszym – że masa solna pozwoli Wam
w domu stworzyć swoje słodkie abecadło! Wystarczy zdobyć silikonowe foremki
w kształcie alfabetu, najlepiej do pieczenia, bo moje były do lodu i drżałam,
czy wytrzymają pieczenie w 100 stopniach Celsjusza, bo w takiej temperaturze
najlepiej wypiekać masę solną.

masa3

Wytrzymały, czego efektem jest piękny, rumiany i pachnący alfabet, którego lizanie wprawdzie odradzam, ale… zabawa z nim będzie na pewno pyszna! Moim alfabetem podzieliłam się Wami na spotkaniu z książkami o literkach, które miało miejsce
20 lutego w Warsztatach Agaty. Efekty Waszej pracy były doprawdy przesmaczne – zobaczcie je tutaj.

Miłej zabawy!

Ania

A my z Ulką dodamy coś od siebie, bo literki powędrowały z nami do domu i stanowią sporą motywację do twórczej i aktywnej zabawy. Razem z książkami – abecadłami,
które lubimy i których troszkę nam się w domu uzbierało 🙂 Zastosowań mogą mieć naprawdę wiele, począwszy od

„nauki” poprzez wyszukiwanie i dopasowywanie:

SAM_5665

„pisanie” i tworzenie kształtów:

cytowanie książek „L do U wskoczyło”:

SAM_5686.JPG

budowanie, konstruowanie, rzeźbienie:

a nawet tworzenie literkowych laurek (z dedykacją dla Cioci Ani!):

SAM_5714

Polecamy tą prostą zabawę, która niesie tyle radości.

A po godzinach literki powędrowały do DomBajkowego filmiku, który można
podejrzeć tutaj. Miłego!!!

Basia

W literkowych warsztatach oraz do ilustracji powyższego tekstu sięgnęliśmy po książki:

Wydawnictwo Dwie Siostry:

„Słodkie abecadło”, Jerzy Bielunas
Opracowanie graficzne: Grażka Lange

„Od A do Z”, Janusz Minkiewicz
Ilustracje: Bohdan Wróblewski

„Mam oko na litery”, Aleksandra i Daniel Mizielińscy

„Alfabet ciast”, tekst, zdjęcia i ilustracje: Zofia Różycka

„Zoolitery”, tekst i ilustracje: Agata Juszczak
Wydawnictwo Hokus-Pokus

„Abecadło”, Julian Tuwim
Ilustracje: Bohdan Butenko
Wydawnictwo Zysk & S-ka

„Alfabet z obrazkami”, Małgorzata Strzałkowska
Ilustracje: Anita Andrzejewska, Andrzej Pilichowski-Ragno
Wydawnictwo Nowa Era

„Alfabet”, Przemysław Wechterowicz
Ilustracje: Marta Ignerska
Wydawnictwo Znak Emoticon

ABECADŁO I MASA ZABAWY

KONKURS PLASTYCZNY z okazji Międzynarodowego Święta Książki dla Dzieci

 

Uwaga, uwaga!
 
Zbliża się dzień zupełnie wyjątkowy
Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci,
na całym świecie celebrowany 2 kwietnia.
 
Z tej okazji zapraszamy Małych i Większych Miłośników Książki
do udziału w konkursie plastycznym.
 
Zadaniem jest odpowiedź na hasło:
 
DOM BAJEK (dla Artystów w wieku 2-5 lat)
CZYTAM W MYŚLACH (dla Artystów w wieku 6-10 lat)
 
Technika dowolna, prace w formie fotografii cyfrowej prosimy wysyłać na adres:
dom.bajek.poznan@gmail.com
do 20.00 dnia 29.03.2016.
 
Wyniki konkursu opublikujemy 2 kwietnia na naszym profilu na Facebooku.
 
Nagrody :

– zaproszenie na DomBajkowe warsztaty dla Małych i Dużych
– książki – niespodzianki od wydawnictwa Czerwony Konik
– plakaty od wydawnictwa Dwie Siostry
– i inne niespodzianki, które będziemy ujawniać w trakcie!
 
Konkurs jest częścią wydarzenia o nazwie
„DomBajkowe Święto Książki dla Dzieci”,
po więcej szczegółów zapraszamy tutaj.
 
Będzie nam miło, jeśli zaprosicie Znajomych do naszej inicjatywy.
10647849_255779601420838_1505432356_n
Udział w konkursie wiąże się z akceptacją poniższego regulaminu:
 

Regulamin konkursu plastycznego dla dzieci organizowanego  okazji Międzynarodowego Dnia Książki Dziecięcej przez Dom Bajek

  1. Organizatorem konkursu jest Dom Bajek w Poznaniu
  2. Konkurs rozpoczyna się 9.03.2016 r. i trwać będzie do 29.03.2016 r.
  3. Temat prac konkursowych brzmi:

– DOM BAJEK dla Artystów w wieku 2-5 lat
– CZYTAM W MYŚLACH dla Artystów w wieku 6-10 lat;

  1. W konkursie mogą brać udział dzieci od 2 do 10 lat.

Warunki uczestnictwa w konkursie:

  1. Praca konkursowa ma być pracą plastyczną wykonaną techniką dowolną.
  2. Prace przekazane na konkurs muszą być pracami wykonanymi samodzielnie przez dziecko pod kierunkiem nauczyciela lub rodzica.
  3. Każdy uczestnik może wykonać jedną pracę konkursową.
  4. Oceny prac dokona specjalne Jury powołane przez Organizatora Konkursu.
  5. Każda praca powinna być opatrzona danymi: imię i nazwisko, wiek autora pracy, nazwa i dokładny adres placówki, telefon kontaktowy.
  6. Prace należy sfotografować i nadesłać do 29.03.2016 a na adres: dom.bajek.poznan@gmail.com z dopiskiem konkurs plastyczny w temacie.
  7. Koordynatorzy konkursu: Anna Maria Brandys, Barbara Górecka, Natalia Kołacz.

Wyniki konkursu i nagrody:

  1. Komisja powołana przez Organizatora Konkursu wyłoni spośród przekazanych prac laureatów konkursu.
  2. Kryteria oceny prac: samodzielność wykonania pracy, pomysłowość, walory artystyczne, materiał użyty do wykonania pracy.
  3. Ogłoszenie wyników nastąpi na profilu facebookowym organizatora, a do wszystkich uczestników wysłane zostaną powiadomienia mailowe.
  4. Autorzy nagrodzonych prac otrzymają nagrody.
  5. Wszyscy uczestnicy konkursu otrzymają dyplomy z podziękowaniem za wzięcie udziału w Konkursie.
  6. Prace nie spełniające wymogów regulaminowych, nie będę brały udziału w konkursie.
  7. Dane osobowe uczestników pozyskane są wyłącznie do celów konkursu i nie będą udostępnione podmiotom trzecim.

Uwagi:

  1. Przekazując prace na konkurs, uczestnik zgadza się na umieszczenie pracy na stronie www, blogu oraz profilu facebookowym Organizatora.
  2. Biorąc udział w konkursie, uczestnik akceptuje jego regulamin.
  3. Dyplomy i nagrody zostaną przesłane pocztą lub przekazane osobiście.

 

ZAPRASZAMY!!!!

KONKURS PLASTYCZNY z okazji Międzynarodowego Święta Książki dla Dzieci

NA OPAK

Tak bardzo cieszy coraz większe zainteresowanie literaturą dla Dzieci. Ostatnie
dni były dla mnie okazją do spotkania dwóch bardzo ciekawych osób, specjalistów
w tej dziedzinie i tym spotkaniom oraz kwestiom, które poruszyły mnie najbardziej poświęcę ten wpis.

Na początku kilka słów należy się programowi „Zamek z książek”, który w swoim założeniu ma przybliżyć szerszej publiczności zagadnienia związane z książkami
dla Najmłodszych i tych trochę Większych . W poznańskim Centrum Kultury ZAMEK pojawią się znane postaci, specjaliści, badacze, a także pisarze i twórcy literatury
dla Dzieci. Przez kilka miesięcy będzie to miejsce  dyskusji i wymiany doświadczeń,  zabawy oraz twórczej inspiracji (szukając szczegółów polecam zajrzeć tutaj oraz tutaj).

25 lutego odbyło się niezwykle ciekawe spotkanie z profesorem Grzegorzem Leszczyńskim prowadzone przez Joannę Olech, a pretekstem do rozmowy była opublikowana niedawno przez wydawnictwo Media Rodzina książka „Wielkie małe książki. Lektury dzieci. I nie tylko”. Spotkanie miało charakter swobodnej rozmowy,
czy raczej wywiadu – rzeki (pan profesor mówi potoczyście i barwnie, a słucha
się go z czystą przyjemnością) i dotykało wiele wątków, z których każdy równie istotny mógłby stać się tematem oddzielnego wykładu. Padało dużo odważnych argumentów, dobrych przykładów, nierzadko przeplatanych nutą ubolewania
nad kondycją współczesnej literatury kierowanej do młodego odbiorcy.

Ze spotkania wyszłam z poczuciem potrzeby stawiania oporu. I świadomością odpowiedzialności, jaka spoczywa na nas – rodzicach, pedagogach, zwłaszcza
tych, którzy wprowadzają Dziecko w świat słowa i obrazu. Jedno zdanie zapadło
mi szczególnie w pamięci „Dziecko wchodzi w świat sztuki łagodnie”. Warstwa ilustracyjna to moje pole badań i doświadczeń, biorąc książkę do ręki przede
wszystkim oceniam ją po okładce i obrazach zawartych w środku. Szukam tych,
które są interesujące, nieprzeciętne, mają w sobie jakiś szczególny nerw i charakter. Profesor Leszczyński nawołuje do odwagi – przede wszystkim szukania jej w nas,
bowiem Dzieci mają naturalną otwartość i swobodę kontaktu ze sztuką. Nie razi
ich abstrakcja, nie denerwują „Pikassy” – przyjmują je jako równorzędne dania, interesujące samo w sobie i warte zbadania, jak wszystko inne wokół. Często
spotykam się z obawami rodziców czy opiekunów, że takie „dziwactwa” są nieczytelne
i niezrozumiałe, że ilustracja w książce powinna być realistyczna i najlepiej dydaktyczna oraz „bezpieczna”. Czyli mdła i bezpłciowa jakby powiedział bohater spotkania,
a przecież gdybyśmy zapytali o to, jakie chcielibyśmy, by było nasze Dziecko,
gdy dorośnie, nikt nie wybrałby „nudziarza” czy takiego, którego nikt nie zauważa
i nigdy nie zapamięta. Problem tkwi w nas – dorosłych, którzy gdzieś w procesie dojrzewania i edukacji zatraciliśmy tą łagodność i naturalność. I to my powinniśmy uczyć się od Dzieci patrzenia na obraz, bycia otwartym na różnorodne doznania
i odkrywania w nich przyjemności – czy to na poziomie zmysłowym, czy intelektualnym.

Pozwolę sobie przytoczyć osobistą refleksję – jakiś czas temu namówiłam kilka
młodych mam na zakup książki „Czerwony kapturek” z ilustracjami Kvety Pacovskiej (wydawnictwo Dwie Siostry). Była w okazyjnej cenie, więc w ciemno skusiło się wiele osób. Jakie było ich rozczarowanie, gdy zobaczyły obrazy czeskiej artystki. I jak trudno było mi bronić tej książki, którą osobiście uważam za dzieło. Kolory, swoboda, radość,
w końcu dobór papieru i wykorzystanie możliwości współczesnego druku czynią
ją perełką wśród szarej przeciętności (to jedyna publikacja Pacovskiej w Polsce
i obawiam się, że jeszcze długo nikt nie sięgnie po twórczość tej niezwykłej ilustratorki). Jednak te argumenty były nadal nie do końca przekonujące. Odwaga w ilustracji
to oczywiście tylko jedna ze spraw, treść książki jest równie ważna, choć
ją zostawiam filologom i badaczom literatury.

Drugim spotkaniem, któremu chciałabym poświęcić kilka słów był wykład Anny Marii Czernow „Pippi – dziecko na opak”, który odbył się 3 marca dzięki staraniom Koła Sztuki dla Dzieci „Na wysokiej górze” poznańskiego Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza.
Z dużą przyjemnością słuchałam wypowiedzi poświęconej jednej z ikonicznych postaci literatury dla Dzieci, bohaterce niezwykłej, przekornej i daleko odbiegającej od kanonów oraz norm przykładnego bohatera literackiego, jak i kontekstom , który towarzyszyły
jej od samego początku. Szczególnie interesujące było zestawienie treści pierwszych zapisów powieści z jej ostateczną opublikowaną wersją, a także problemy, które niesie ze sobą chociażby tłumaczenie oryginału w obliczu współczesności i zmian, jakie zaszły
od momentu ukazania się książki.

Łączę te dwa spotkania, ponieważ z każdego wyszłam z podobną refleksją. Że warto
być „na opak”, choć świadomie i odważnie, z wiedzą i zrozumieniem tematu.
I że koniecznie potrzebujemy takich spotkań, też jako źródła inspiracji,
za co Organizatorom serdecznie dziękuję.

Basia

Jako uzupełnienie tekstu polecam lekturę wywiadów prasowych zaproszonych gości:

„Współczesność to tsunami książkowego kiczu”
– rozmowa z prof. Grzegorzem Leszczyńskim
http://kultura.poznan.pl/mim/kultura/news/rozmowy,c,7/wspolczesnosc-to-tsunami-ksiazkowego-kiczu,91234.html

oraz

„Nie zmuszajmy dzieci do czytania” – rozmowa z Anną Marią Czernow
http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/czytaj-dalej/20140407/czernow-nie-zmuszajmy-dzieci-do-czytania

NA OPAK

„Wszak jeżyny nie zastąpią mi rodziny…”

Któż w swoim życiu nie poczuł sympatii do jeży? Miłe te stworzonka, takie osamotnione na okoliczność obecności kolców, bywają często obiektem ciepłych uczuć dzieci, autorów książek i ilustratorów.

Szukając inspiracji na drugie już Bajkoczytanie w Hygge trafiłam na półce na dwie jeżowe książeczki. Obie są współczesnymi wznowieniami dawnych wydań z niezwykle plastyczną ilustracją: „Przygody jeża spod miasta Zgierza” (Nisza, 2011) oraz „30 lutego”
(Dwie SIostry, 2011).

Jeż 01

Nie przypadkiem zapewne w obu książkach mamy tego samego autora – wspaniałą Wandę Chotomską i jej wiersze, w których operuje niebanalnym humorem, zabawną grą i smakiem słów. Do tego ilustracja w najlepszym wydaniu – śmiała, czasem wręcz abstrakcyjna plama Krystyny Witkowskiej (już same „rozpływające się” sceny deszczu
są świetnym tematem na plastyczne poszukiwania) czy żartobliwy rysunek Mirosława Pokory – choć tak odmienne stylistycznie, obie w równym stopniu oddają charakter fabuły.

Jeż 02

Jeż 05

Od kilku dni u nas zatem jeża tematyka pojawia się często i przynosi całkiem konkretne owoce (niekoniecznie jabłuszka, choć tego też nie zabrakło 🙂 ). Tym razem proponujemy prościutkie zabawy z klejem, bibułą i sztywnym kolorowym papierem.

Jeż 03

Jeż 04

Jeż 10

W innej wersji – nieco bardziej abstrakcyjnie (ale syntetyczny i otwarty umysł Dziecka doskonale odnajduje znajomą kolczastą postać) – z rolki po papierze toaletowym. Przy okazji lektura obu książeczek to świetny pretekst, by pobawić się szczotkami – Ulka była zachwycona!

Jeż 06

Jeż 07

Jeż 08

Jeż nr 3 to mój własny prywatny prezent dla obu Córek, inspirowany bezpośrednio rysunkiem Mirosława Pokory i Czarnojeżym Jeżem o błękitnych oczach 🙂

Jeź 09

Pomysłów na jeże to nie koniec – chcecie zobaczyć kolejną kolczastą odsłonę, zapraszamy 22 listopada do Hygge. Będzie czytanie, będzie jeżo-tworzenie. Nic więcej nie powiem!

Basia

Jeż Nisza

Jeż Dwie SIostry

„Przygody jeża spod miasta Zgierza”, Wanda Chotomska (1964)
ilustracje: Krystyna Witkowska
Wznowienie: Wydawnictwo Nisza, Warszawa 2011

„30 lutego”, Wanda Chotomska
ilustracje: Mirosław Pokora
Wznowienie: Wydawnictwo Dwie Siostry , Warszawa 2011
(seria: Mistrzowie Ilustracji)

„Wszak jeżyny nie zastąpią mi rodziny…”