Mądra Królowa Zimna. Czym 112 lat temu skończył się spacer jednej smutnej dziewczynki

O tym, jak piękna była zmarła w wieku 35 lat autorka „Przygody Marlenki”, którą przeczytamy 21.01 przy Wspólnej 40, wzdychałam już przy okazji skrobania o najsłynniejszej jej książce, „Dzieciach korzeni”. Ale co tam, zobaczcie jeszcze raz:

SibylleVonOlfers.jpg

„Przygoda Marlenki”(w niemieckim oryginale „ Co Marlenka przeżyła!”) to opowiadanie
o tym, co zdarzyło się pewnej dziewczynce, której dłużył się zimowy czas spędzany samotnie w domu w oczekiwaniu na mamę, która „wyszła gdzieś do miasta”. Mi brzmi znajomo, z tym czekaniem, aż przyjdzie koleżanka, martwieniem się, że nigdy nie przyjdzie, i że nie ma na całym świecie bardziej nudnego miejsca niż ma ubożuchna
w nieciekawe zabawki izba. Rodzice tymczasem albo mają zaraz wrócić, albo toną
gdzieś w swoich książkach, rozmowach, gazetach.

00Marlenka.jpg

Marlenkę coś wzywa, coś przerywa tę martwo-zgryzotę: zza okna, tej solidnej, choć cienkiej i przezroczystej osłonie przed światem zewnętrznym, do zabawy wołają
ją śnieżynki. Przed chwilą było szaro, teraz

(…) Baletnice białe
Wirują i do tańca Marlenkę wołają”

(słyszycie, tu klasyczny trzynastozgłoskowiec, w Niemczech popularny jako sześcio-
stopowiec jambiczny, spokojne potoczyste metrum, jak w naszej chlubnej epopei
o pewnym Tadeuszu).

Dzieci-płatki wzywają, czyli emanują swoją obok-ludzką naturę, by do nich wyszła, zatań-
czyła, zawirowała, zakołowała; potem – poleciała z nimi do Królowej Zimy (widzicie,
to niemal dosłowne cytaty, tą poezja von Olfers trafia do dziecięcych uszek). Rozradowana Marlenka rozsądnie ciepło się ubiera i wsiada do srebrzystych sanek, które ciągnie wietrzyk, a

 „Śnieżynki pędzą za nią iskrzącym tumanem,
Poprzez płoty i krzewy, przez jodły i sosny.”

 Czuję tu zimę, kulig, który winien przeżyć każdy.

02Marlenka

Marlenka staje przed lodowym zamkiem. Owiało mnie grozą, bo przecież w pamięć mam wdrukowaną baśń, napisaną przez wspaniałego Hansa Christiana Andersena 60 lat wcześniej, w której lodowy zamek był twierdzą okrutnej Królowej Śniegu. Ale przygoda Marlenki różni się od trudnych przeżyć rodzeństwa Kaja i Gerdy, „w srebrny blask ubrana” Królowa zaprasza dziewczynkę na „wspaniałe przyjęcie” urodzinowe swojej córeczki, ku wielkiej radości księżniczki. Przy przepysznej uczcie uwijają się bałwanki. Przed balem spacer po zadziwiającym ogrodzie, w końcu rozbrzmiewają srebrne trąbki
i „królowa miłościwa korowód otwiera”. Gdy zmęczona Marlenka siada na śniegu, mądra królowa podstawia jej sanie, by ta bezpiecznie wróciła do domu.  Przed drzwiami
na dziewczynkę czeka stęskniona, lecz wcale nie gniewna „mama roześmiana”.
Bajka, co?

01Marlenka

„Przygodzie Marlenki”, podobnie jak pozostałym dziewięciu książkom niezwykłej nie-
mieckiej autorki i ilustratorki, towarzyszą jedyne w swoim rodzaju, utrzymane w sece-
syjnej stylistyce, obrazy. Dzieci są urocze, wszelkie obrazy natury przyjazne i piękne, doprawdy bajkowe, wszakże – ani nie infantylne ani nie archaiczne. To trzecia książka Sybille wspaniale wydana przez krakowską Przygotowalnię. Prawdziwej sztuki nie dotyka pobłażliwość, spotkanie z „Przygodą…” będzie, zapewniamy, porywające, baśniowe, więc nie oczywiste i świeże.

Zapraszamy Was, chodźcie z nami do baśni.

Czekamy na Was w niedzielę o godzinie 12.30 w studiu jogi kapitalnej Sylwii Pędzich
przy Wspólnej 40.

Maria

„Przygoda Marlenki”, Sibille von Olfers
Wydawnictwo Przygotowalnia 2017

 

 

Reklamy
Mądra Królowa Zimna. Czym 112 lat temu skończył się spacer jednej smutnej dziewczynki

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s