A tymczasem w Paryżu… Tym razem sobie NIE POCZYTAMY.

Tym razem nie, bo w najbliższą, i zarazem ostatnią, sobotę naszego podwórkowego cyklu wakacyjnego „Święty Marcin Czyta Dzieciom” urządzimy sobie spotkanie z ka-
mishibai.

Nie czytamy więc jak zwykle książki, lecz OPOWIADAMY.

Opowiem Ci bajkę…
Posłuchaj, coś Ci opowiem…
Muszę Ci coś opowiedzieć!

Jak to brzmi? Dla mnie zawsze zapowiada coś wyjątkowego, bo przesączonego przez czyjeś podejście do świata, doświadczenie, dystans lub zapalczywość, gesty i mimikę. Wysłuchaną opowieść nieodmiennie też pamięta się razem z własnymi myślami, rea-
kcjami i pytaniami, przez co, być może, staje się dla odbiorcy bardziej kompletna
i usłużna w przyszłości.


KAMISHIBAI to – dosłownie, i po japońsku – papierowy teatr. Czyli, że za drewnianą pudełkową sceną, butai, przypominającą teatr marionetkowy, będziemy przesuwać karty papieru. Z tyłu kart są słowa opowiadające historię, która stoi za ilustracjami;
słów tych jest niewiele, ponieważ kamishibai daje widzom (i słuchaczom) specjalny teatralny prezent – przestrzeń na wyobraźnię, w której dopowiada i widzi się wszystko, co nie zostało pokazane i opowiedziane.

Źródła kamishibai siegają XII wieku, kiedy to w buddyjskich świątyniach mnisi przeka-
zywali umoralniające opowieści; wraz z nadejściem dwudziestowiecznych wynalazków, takich jak kino dźwiękowe, kartonowe teatry, jako możliwe do przewiezienia na rowerze, służyły rozrywce uboższej publiczności. W latach 60. XXw. kamishibai zaczął zanikać, wypierany przez telewizję, prasę i pierwsze komiksy.

Na Zachodzie sztuka ta zyskała popularność w latach 70. dzięki Édith Montelle, ani-
matorce, bibliotekarce, szefowej kolekcji wydawniczej w szwajcarskim wydawnictwie Slatkine, a przede wszystkim propagatorce sztuki opowiadania. We współczesnych kamishibai zachowana jest idea i forma teatrzyku, ale treści dostosowuje się do wa-
runków i tradycji kulturowych poszczególnych krajów. W Polsce działa kilka wydawnictw proponujących zestawy kart kamishibai, m.in. Risprint, Zielona Grupa i Tibum. Dzięki dotacji Miasta Poznania Biblioteka Domu Bajek wzbogaciła się o kolejne dzieła tego gatunku: „Trzeba będzie…” autorstwa Francuzów Thierry Lenain’a i Oliviera Tallec’a oraz „Mojego przyjaciela Kemushi” Nathalie Dargent i Mandany Sandat (wydawnictwo Tibum).


Na podwórku Domu Bajek zaś pokażemy i opowiemy Wam historię „Lwa w Paryżu”, wymyśloną i zilustrowaną przez Beatrice Alemagna – i będzie to coś naprawdę nadzwy-
czajnego. Każda z kart opowieści zasługuje na miejsce w galerii sztuki. Technika autorki wiąże w niebywale intrygujący sposób rysunek i kolaż, przy czym wszystkie wycięte ze starych zdjęć i reprodukcji (np. fotografii prasowych i reklam z lat 60., przedwojennych plakatów czy renesansowych portretów) postacie, mimo iż pochodzą z różnych czasów, dobrze odnajdują się w kontekście paryskiego metra, kawiarni i ulicy.


Nieco melancholijny tytułowy bohater sobotniego kamishibai przypomina wielu z nas,
a zwłaszcza tych, którzy nie chcą pozostać w tłumie nierozpoznani. Spotkamy się więc
z zupełnie innym bohaterem niźli niedźwiedź pędzący przez Paryż w poszukiwaniu swo-
jego synka („Misiowa piosenka” Benjamina Chaud’a, wydawnictwo Dwie Siostry), ten bowiem nie budził w paryżanach zapędów towarzyskich. Opowieść Beatrice Alemagna płynie spokojnie; jest, że ujmę to tak, z gatunku psychologicznych, również dlatego mistrzowsko przedstawia się w konwencji kamishibai.

No, musicie to zobaczyć. Zapraszamy w sobotę 2. września o godz.12-ej na ostatnie letnie spotkanie z Biblioteką Domu Bajek; pamiętajcie też, że odwiedzając nasze pół-
piętro, będziecie mogli skorzystać z naszych przepysznych, wciąż rosnących zbiorów.

Maria

Dzięki dofinansowaniu Miasta Poznań pokażemy Wam także biblioteczne nowości:

– „Oto jest Paryż” (z fantastycznej serii M. Šaška, wydanej przez wydawnictwo Dwie Siostry),
– ‚Paryż – znam to miasto”, Judith Drews, wydawnictwo Zakamarki.

Spotkanie odbywa się w ramach cyklu „Święty Marcin czyta Dzieciom”. Projekt dofinansowano w ramach Konkursu Mikrodotacji Centrum Inicjatyw Lokalnych
Poznań 2017.

Fotorelacja z czwartego spotkania tutaj.

Ilustracje zaczerpnęłyśmy ze stron wydawców, zasobów własnych oraz ze stron: strefapsotnika.pl; pinterest.com.

 

A tymczasem w Paryżu… Tym razem sobie NIE POCZYTAMY.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s